Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Jacek_Suchowicz

Jacek_Suchowicz

7 minut temu, Sylwester_Lasota napisał(a):

Wiesz Jacku, to był pogrzeb ostatniej mojej cioci. Żyła naprawdę długo. Sorry, ale w tym kontekście Twój komentarz wypadł nieco niestosownie, niestety, ale o tym nie mogłeś wiedzieć, więc nie ma o czym mówić.

Jeśli chodzi o pójście na łatwiznę, to ten tekst przyszedł mi ze sporym trudem. Męczyłem się z nim przez kilka dni. Może stąd też takie wrażenie... że taki wymęczny. Niemniej nieco mi przykro, że w Twoim odbiorze wyszła mi kiczowata tandeta. No cóż nie zawsze się uda.

Dzięki za wizytę i czytanie.

Pozdrawiam. 

No tak - zapomniałem.  Dziś z dalszą rodziną widzimy się z okazji ślubu (rzadziej) ale na pogrzebach  obowiązkowo się spotykamy - nie domyśliłem się. 

Załączam wyrazy współczucia

(ale jak obserwuję grono 80+  to nie wiem co myśleć- czy tam nie jest lepiej?)

Jacek_Suchowicz

Jacek_Suchowicz

2 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał(a):

Wiesz Jacku, to był pogrzeb ostatniej mojej cioci. Żyła naprawdę długo. Sorry, ale w tym kontekście Twój komentarz wypadł nieco niestosownie, niestety, ale o tym nie mogłeś wiedzieć, więc nie ma o czym mówić.

Jeśli chodzi o pójście na łatwiznę, to ten tekst przyszedł mi ze sporym trudem. Męczyłem się z nim przez kilka dni. Może stąd też takie wrażenie... że taki wymęczny. Niemniej nieco mi przykro, że w Twoim odbiorze wyszła mi kiczowata tandeta. No cóż nie zawsze się uda.

Dzięki za wizytę i czytanie.

Pozdrawiam. 

No tak - zapomniałem.  Dziś z dalszą rodziną widzimy się z okazji ślubu (rzadziej) ale na pogrzebach się obowiązkowo się spotykamy - nie domyśliłem się. 

Załączam wyrazy współczucia

(ale jak obserwuję grono 80+  to nie wiem co myśleć- czy tam nie jest lepiej?)



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wśród starych murów, pomiędzy betonowymi słupami zarośniętymi trawą gdzie nikt już nie przechodzi zatrzymałem się ledwo oddech łapiąc, słaby, spoglądając w przyszłość przed czarną metalową bramą; wyniesiona nad gwiazdy, na powłokę wszechświata, na białym kostkowanym marmurze, ustawiła się przede mną. Wykonałem więc kroków kilka, by stawiając nago stopę wśród ubranych w biel, przechadzać się, godność moją w uznaniu dzierżąc.   Berło w lewej mojej dłoni, korona w prawej, ja klucze uczyniłem ja klucze rozdać mogę według mojego uznania; ślusarzem życia i śmierci będąc, zasiadającym na tronie wieczności, wśród pięciu świateł jaśniejąc, ich światłu nadaję blask.   Nie możesz tej podróży ze mną przejść, nie możesz jej zacząć, bowiem powrót był drogą krzyżową, a ukojenie - śmiercią konającego.   Judasz zginął.      
    • Cóż, trampolina wygodnych trampek. Trzeba, bo wypada, uczcić przedwiosenną wiosnę. Znowu coś wpadło na ścianę lub mur. Made in Warsaw (Polska).    Warszawa – Stegny, 04.04.2025r.
    • duże ciężary człowiek nosi ale żaden z nich nie ciąży tak jak smutek łzy czy  rozstanie   duże ciężary człowiek dźwiga ale one są niczym do tego co za czarnymi drzwiami czyha by je otworzył
    • Śnie niespokojny, do łoża wgnieciony W tej rzeczywistości z koszmaru Zdradliwe myśli kuszą swym owocem W oddali słyszę śpiew syren Z nadzieją ku nim podążam   Uwięziony w tym szkaradnym umyśle Węże pełzają do środka mózgu Zaczynam miotać się bezmyślnie Czarna śmierć się rozprzestrzenia   Piekielne tortury, psychika powieszona na sznurze Grawitacja ciągnie w dół, wprost do mojego rdzenia W czeluściach serca słyszę nadchodzącą burze Widzę bestie, z uśmiechem wyłaniają się z cienia   Jak Prometeuszowi wyjadają mi wątrobę Kara za egzystencję, za brak cierpienia Nie ma ratunku, nikt po mnie nie przyjdzie Sól w moich ranach się nie rozpuści
    • Upał znów zalał nasze czyste ulice. Upamiętniam więc wszystkie potknięcia i Uparcie rozgrzebuje na nowo swój Upadek.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...