Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ucieknijmy w gęstwiny lasu,
I gdzieś tam na dywanie z traw,
Gdzie tylko dziki ptak będzie świadkiem
Nakarm mnie poziomkami
Pomiędzy każdym z pocałunków
Wilgotnymi od rosy, jak usta
I Twoje ciało o wschodzie słońca...

Obudź mnie z pięknego snu,
Bo sam wzbudzić się nie podołam.

Opublikowano

dokładnie takie same skojażenia jak przedmówcy. 'malinowy chruśniak' to pierwsza rzecz jaka przyszła mi do głowy kiedy zaczęłam czytać. aleb to już nie te czasy. dziś żaden początkujący poeta nie zdoła napisać erotyku w sposób ciekawy, orginalny, jeszcze nie odkryty. cóż, nieudana próba wg mnie. pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



myli się Pani
ja tu nie widzę nic z wiersza "W malinowym chruśniaku"
wiersz nudnawy, mdły

mi to się skojarzyło następująco:
"Nie koziołek, nie biedronka, lecz to ja
zając poziomka"

Cha cha cha... - podoba mi się :D
Opublikowano

Czy tam aby na pewno ma być "wzbudzić"? Wcześniej jest sen, wydawałoby się, że wskazane jest "budzenie" zamiast "wzbudzania". Bo "wzbudzanie" się samemu brzmi nieco pornograficznie; a Twoim zamierzeniem - jak wnoszę z pierwszej części - była subtelność?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_WysockaNa mnie by podziałało, definitywnie.   PS: Zauważyłem, że wielokroć w swoich utworach odwołujesz się do tradycyjnych narzędzi pisarskich. To mi się też bardzo podoba, ponieważ lubię czytać o tradycji.
    • mam wolną chwilę, więc z rozmysłem na brzegu strony piórem siądę, czy ktoś już mówił? nie pamiętam, że do mężczyzny przez żołądek a niech to trafi co, nie powiem, przepisów szukać mam na rosół? nie samym chlebem przecież człowiek, musi być jeszcze inny sposób znalazłam skróty, może dotrę nie wiem czy droga będzie słuszna, postanowiłam apetycznym, wcisnąć się wierszem w jego usta    
    • @FaLcorNto chyba tak ma być, pocałunek chybiony o cale to jak metafora całej sytuacji, może przystopujmy z tym rozkminianiem , poezja poezją.
    • Istnienie   Tak bardzo chciałbym mieć czas, By nocą w niebo spoglądać. Tak bardzo chciałbym choć raz... Nieprawda, mógłbym bez końca...   Ożywiać martwe już sny, Ratować przeszłość zjełczałą. Stęsknione płyną z niej łzy; Chce ciągle czuć się kochaną.   Zaczepia, prosi mnie wciąż, Bym wspomnień resztki przygarnął. By w cieple serca i rąk, Kiełkować mogło ich ziarno.   Bo teraz są tak jak cień, Co ślepo błądzi w zaświatach. Przed cieniem kroczy zaś lęk; Za siebie głowę odwraca.   Przytulę. Często tak mam, Że żyje chwilą przeżytą. Co było - dobrze już znam, Co będzie - w czasie ukryto.   Gdzie źródło leży tych snów? Gdzie przyszłość dla nich i przestrzeń? Popatrzcie! Niebo bez chmur, I widać gwiazdy, nareszcie.   ---
    • noc i cisza w niej, zaburzona swojskim klekotem przejeżdżającego traktora. oho, myślę, ktoś nakradł drewna i przemyka się pod osłoną. a może nie mam racji, to wielki kaszaniciel naładował całą bitkę przedwiecznych arrasów, gobelinów tkanych najzłotszą z nici i wiezie do lasu, by tam zgniły, mech je obrósł i grzyb pokrył, aby stały się butwozą przykrego kształtu. zamykam oczy, ćwiczę zdolności jasnowidcze. choroba, rosną mi pod powiekami sęki, z łez wytrąca się żywica. a więc miałem rację, ktoś transportuje bogato zdobione tkaniny, postaci wyszyte na jedwabiach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...