Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@agfka tak, słychać już tylko krakania i odgłosy stukotu dzięciołów. Kawka ma dość piskliwy głos, mocne krakania wydają z siebie gawrony i wrony oraz kruki. 

Przy czym wrona kracząca nad głową nie wróży nic dobrego:)

Świetny wiersz. Pozdrawiam serdecznie:)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie pomyślałam o tym. Chyba lepiej otwarte :)

Ciekawa obserwacja, kłaniam się:)

 

O dzięciole też pisałam w sierpniu, coś mi się zdaje, że ktoś miły i znajomy wpadł tutaj. Bardzo miłe są takie niespodzianki, Michał.

Dziękuję 

:)

 

Potem przychodzą wia try i deszcze, nie jest tak cicho.

Dziękuję i pozdrawiam :)

A to od Ciebie duży komplement. Dziękuję:)

 

 

  

Też się nie znam, takich mam gości akurat. Bardzo wiele ptaków przylatuje do mojego ogródka. To taki bardziej mały, ale już stary sad.

Dziękuję:)

Edytowane przez agfka
M. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Lubię pisać o ptakach. 

Wszystko można w ten sposób opowiedzieć.

 

Dlatego spinam swoje wiersze w tomiki, są świadkami zmian społecznych. 

To się szybko dzieje.

 

Dziękuję, pozdrawiam.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...