Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 W kraju gdzie kwiaty są już tylko symbolem – trefnym i skutecznym W kraju gdzie północ każdą chwilą Gdzie serce trollów dawno zgniło Zlęknionym Tam gdzie pod ziemią we krwi zbytki i kości. Gdzie szpitale w złocie Gdzie piękno depce mądry, płytki Gdzie zburzyli wszystkie zabytki Słabym Lecz na maszynie każdą nogą wciąż stoję – ręce też pracują Lecz krew ziemi leczę na nowo za tysiąc koron tygodniowo Odpadają chorzy, puchną paznokcie dziewczyn pod rękawicą co na taśmę kładzie kwadraty ziemi, wdzięcznym ruchem Madonny Ziaren – pięknym jak flanca Gdzie liść problemu w głąb wyrasta kisimy się w sosie własnym. Gdzie do północy życie uwiera a przed szóstą sen w nas umiera Zmęczonym Skąd do blond – hożych dziewuch blisko a fiordy ziemią kamienistą psują redlice zapładniaczy Skąd wierszyk nic dla was nie znaczy Pozdrawiam
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 szczególne pozdrowienia dla fizycznych najemników
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo gorzki wiersz. Pełen złości. I przedstawia obraz Północy jakże daleki od tego, który znałam... Pzdr, j.
anetzka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jako blond hoża dziewucha..muszę się przyznać ,że mi się podoba..dobry temat,forma nienaganna..majsterstuck:))
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 cały powstał podczas pracy w Norwegii. Szedłem za maszyną po polu, poprawiałem redlice itd.i wymyślałem go. później po fragmencie powtarzałem (nie mogłem zapisać) Wieczorem umiałem go na pamięć i spisałem po obiedzie zjedzonym o godz. 21.
Joanna_Felicja Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Moją największą miłością jest Estonia i Finlandia, toteż chyba daruję sobie obiektywizm(?) i powiem, że już tytuł mnie przeszył. Rzecz jasna pozytywnie :-)
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Oceniam pozytywnie. Na szczęście nigdy nie musiałem wyjeżdżać do pracy. Po tym wierszu wcale nie żałuję. Pozdr.
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ja tam po tym wierszu bym żałował. Niektóre przeżycia warte są przeźycia - szczegulnie gdy się już skończą. Bez tego np. nie był bym na lodowcu, bo nie było by mnie stać. No i wierszyk powstał.
Maria_Magdalena_Kowalska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 To jeszcze ja się wtrącę :) Trochę szkoda, że niezbyt konsekwentnie używasz rymów. Ładne nawiązanie do skandynawskiej mitologii. Blond-hoże dziewuchy - świetna okrasa wiersza. Podoba mi się. pozdrawiam
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rymy i ich brak też mogą mieć jakiś ładunek emocjonalny. Np (z innej beczki) "coś coć coś rym i tu rym urwo fro fro rym?(sugerowany) jak flanca' memento mori
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się