Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siedzę i myślę...
O tym co było co jest i czego już nie będzie...
Tak masz racje..
Marze....
Marze o Tobie
Nie...nie ja nie marze o Tobie...
Ja marze o NAS

Idziesz ulica, trzymasz mnie za rękę.. uśmiechasz się
Ja tez idę cała uśmiechnięta...
Ludzie tez się śmieją widząc nasze szczęście....

Ale teraz tego nie ma.. zamiast uśmiechu w oczach przechodniów widzę zmęczenie, smutek...
Szkoda że ten śmiech to tylko marzenia...

Opublikowano

Generalnie jestem na nie. Za znaki interp, za wielkie litery, wersyfikację, ale przede wszystkim za formę (przegadaną i dosłowną). To nie jest wiersz. Pamiętnik -może... ale wiersz na pewno nie. Wszyscy to kiedyś przeżywali, wszystko o tym już napisano. Musisz znaleźć pomysł na przekaz. Inaczej się nie da.
pozdr

Opublikowano

tak to jest ze jak sie jest zakochanym, to nie widzi sie rzeczy ,,złych".Wydaje mi się ze ten wiersz nie zbierze pochlebnych opini, bo urzytkownicy tego forum, nielubią wierszy ,,podanych na tacy".Wazne ze piszesz co czujesz.powodzenia w dalszym pisaniu.Pozdrawiam

Opublikowano

ten wiersz i wszystkie ktore tu narazie bede wklejac sa z okresu pazdziernik-styczen.. troche nostalgiczne, smutne, bez zycia.. ale mnie sie osobiscie podobaja... A wasze opinie naprawde sie dla mnie licza bo wiem ze wy sie na tym znacie.. dzieki:*

Opublikowano

(marze, czy marzę?)

Ja tez idę cała uśmiechnięta... no super, że idziesz uśmiechnięta, ale przeczytaj jak to brzmi, najlepiej przecztaj na głos. marzysz sobie i marzysz- dobrze, ale nie musisz się tym dzielić...dla mnie to jest kompletnie bez wyrazu i w ogóle cię nie kojarzę tak więc przypuszczam, że i wcześniej brakowało kształtów. kolejny tekścik z cyklu "balsam dla duszy", ale balsam z niskiej półki...muszę uważać żeby nie dostać wysypki. ode mnie duże NIE, ale będę śledziła dalsze wiersze. pozdrawiam

Opublikowano

duży ładunek emocjonalny w dosłownym zapisie...ok podmiot liryczny kocha tęskni i szaleje ale z wersów oprócz wspólczensie nadużywanych słów nic nie wynika; "emocje trzeba przekazywać emocjami a nie słowami".... i tutaj tkwi magia poezji;)

Pozdrawiam
Agata

Opublikowano

prosty wiersz lecz naprawde bardzo mi sie spodobał:) byc moze dlatego że dotyczy tematyki ktorą lubie...pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Modlitwa lekarza wierszem pisana”   Boże Wszechmogący, co Mądrością włada, Ja, niegodny lekarz, o łaskę Cię błagam. Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi, Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.   Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte, Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte. Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję i za każdy z tych darów pokornie dziękuję.   Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu, abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu. Niech nie szukam dla siebie zysku szkaradnego, lecząc tylko tego, co i bogatszego.   Niechaj z całą troską oraz z gorliwością służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością. Wierzę, że lecząc Twych chorych ubogich, Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.   Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości, bym stając się znanym nie uległ próżności, bym życie ludzkie cenił ponad wszystko, bym nigdy nie zawiódł, lub „upadł” zbyt nisko.   „Primum non nocere” w walce o pacjenta, niechaj mną kieruje — codziennie i w święta. I gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł, broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!   A gdybym leczył co trudniejsze choroby, daj mi Boże łaski dobrać lepsze metody. Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna, tym niech bardziej mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.   Gdy ratuję cierpiącego okaż, Boże, gest. Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest. W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może, odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!   Ja choć leczę innych i ulgę im niosę, sam także choruję, sam pomocy proszę. Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane, w imię Ojca, Syna, Ducha i na wieki.   AMEN ******* Wiersz powstał na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego" autorstwa Jana Stoińskiego (z 1633 r.), wg opracowania pani Prof. Dr hab. Katarzyny Meller. źródło:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos dla mnie życie jest tak piękne, ulotne każdego dnia, że nie przejmuję się przyziemnymi sprawami:) cieszę zwykłymi zajęciami, warto być w swojej rutynie i nie przestawać tego robić:)
    • @iwonaroma Całkiem do rzeczy.
    • @Leszczym Pewnie o poezji własnej.  
    • @violetta najpierw znaleźć specjalistę, a potem wykupić ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...