Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

tabletka przed tabletka po

potem zamiast 

ściany świata nikną w mroku

 

rozciągnięte w nieskończoność dzieciństwo 

jak sobie życzysz 

kariera alkohol

udajemy nieumarły las

 

gen aby płynąć nie potrzebuje 

morza ciekłego azotu

życie nie działa przez szybę 

 

ze zwiniętych skrzydeł robisz 

ręce trzymające

 

świecidła 

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Florian Konrad Matka Twoich dzieci możliwe, że jeszcze nie miesiączkuje; pomyślisz o nie, gdy wypijesz już kawę w każdej stolicy, którą będziesz chciał zwiedzić... płodność kobiet ma inną specyfikę...

 

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Somalija mimo wszystko wątpię i pozostanę przy swoim ;)) Ale wiersz pierwsza klasa !!

@Somalija miasta starszych ludzi - są takie miejsca - to okolice gdzie dzieci były tylko nie znalazły perspektyw na dorosłość:// Starzejące się społeczeństwo to jedno, a drugie brak minimum komfortu młodych :// I to jest duży kłopot, bo koło bez wyjścia trochę się z tego robi ://

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chłopiec pewnie tak, ale mężczyzna i kobieta przejmująca męskie cechy powinni...

Czytałam ostatnio wpis polskiego żołnierza, które walczy w Ukrainie. Jedno zdanie wbiło mnie w fotel... Napisał, że na froncie, walcząc na linii zero śpi lepiej niż w Polsce. Motywacja do ofiarności jest bardzo ważna...

Opublikowano

@violetta Kupiłam sok z granatów, z tłoczni, taki leczniczy eliksir. Gdy piłam pierwszy raz, wszystkie włoski stanęły mi na ciele i zrobiła mi się gęsia skórka. To bogactwo przeciwutleniaczy, odmładza skórę, w smaku okropny...

  • Somalija zmienił(a) tytuł na ,,Mężczyzna powinien dążyć do macierzyństwa."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...