Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Czasami nawet z tak, rzekłbyś,

Niewdzięcznego tematu, jak polityka,

Można wycisnąć piękno -

Bo wszędzie czai się liryka…

 

Do dziś niejasna pozostaje

Jego rola w zgładzeniu właścicielki

Nieruchomości przy rue Miracles

Która utonęła w oczku wodnym!

 

Jaka była rola de Gaulle’a

W tym tak fatalnym przecież zdarzeniu?

A może nie miał on nic wspólnego

Z jej śmiercią i nie obciąźa jego sumienia?

 

Zaiste, warto byłoby to wiedzieć!

Chyba jednak nic nie było, skoro

Był później prezydentem

Na wskroś francuskim, kraju podporą.

 

A może jednak jest „coś” na rzeczy

Wszak nie chciał bulić z własnej kieszeni

I wolał pozbyć się dowodu winy

Popełnić zbrodnię, gwałt na sumieniu?

 

Warszawa, 12.02.24

 

 

Edytowane przez Wielebor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Wielebor Nie znam historii, ale wiem, że o osobach publicznych na najwyższych stanowiskach świat i tak zwane służby wiedzą niemalże wszystko. Są bowiem wielowymiarowo prześwietlani i to przynajmniej już od studiów. Tym samym story wydaje mi się bujdą na resorach...

  • 5 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...