Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Wódka, hazard albo dragi,

wciąż przysięga, że odstawi.

Gdy uwierzysz, że się zmieni,

piekło będziesz mieć na ziemi.

 

To kontynuacja przestróg dla szukających partnera. Niby dobrze znane, a wciąż ocean łez i krwi zalewa Ziemię. .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podoba mi się sposób, w jaki opisujesz wewnętrzną drogę- czuć w tym fragmencie zmęczenie, bunt i jednocześnie niegasnące poszukiwanie sensu...pozdrawiam wzruszenie*)
    • @Gosława no dooooobra, poetycki klub dyskusyjny... żeński

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To ładny, refleksyjny wiersz, który zachęca do zatrzymania się na chwilę...pozdrawiam*)
    • ONA Mój małżonek jest kierowcą TIRa, od poniedziałku do piątku w trasie. Hania w środę dwóję zarobiła, drugi rok ją czeka w szóstej klasie. . Franek wpadł na skuterze do rowu. Skuter – złom, na szczęście syn jest cały. W środę burza zerwała się znowu i z sufitu na stół nam kapało.   Przecież nie pożalę się nikomu, że naprawdę nie daję już rady. Mężu, kiedy przyjedziesz do domu? Ugotuję wspaniałe obiady.   ON Po pięciu samotnych dniach za kółkiem, nareszcie do domu dojechałem. Już widać nasz komin za pagórkiem. No i właśnie, co tutaj zastałem.   - Synu jesteś młody, byłeś głupi, żeby wpaść do rowu na skuterze. Będziesz skuter miał, kiedy sam kupisz. Musisz teraz jeździć na rowerze.   - Czemu Hanka tak pusto ma w głowie? Za to włosy znów ufarbowała. Może mi kochana żono powiesz, dlaczego jej nie dopilnowałaś.   ONA W piątek i sobotę na nas krzyczał, natomiast niedzielę przespał całą. Nic nie jadł i nie pił, tylko chrapał. A ja tyle się napracowałam.   Dzisiaj jest poniedziałek na szczęście, z sufitu już kapać nam nie będzie. Więc możemy odpocząć nareszcie po tak pełnym wrażeń weekendzie.   ON Na szczęście poniedziałek jest dzisiaj, odpocznę sobie wreszcie za kółkiem. W tę samą stronę jedzie też Zdzisiek. Milej i bezpieczniej będzie z kumplem.   - Halo, halo, chyba zapomniałem dać Ci ten naszyjnik z polichromu. - Ja tyle opowiedzieć Ci chciałam. Na szczęście w piątek znów będziesz w domu.
    • @Charismafilos weź! Tam zaraz ploty   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...