Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie wiem, czy odciąć podlir od autorki i analizować zrzutkę na leczenie, czy współczuć doświadczenia. Mam za sobą i przed sobą podobne sytuacje. Nie zbierałam na leczenie, póki co idę po taniości, ale nie wiem co będzie dalej. Może znowu się wywinę bokiem?, czego życzę i peelce. A zbiórka na życie między zbiórką na wypad w Himalaje jest tak samo prawdziwa. To tylko narzędzie. Pytanie, co wesprą darczyńcy. bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@poezja.tanczy Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

@beta_b Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Temat onko-leczenia w naszym kraju jest bardzo trudny. I wiąże się z wieloma absurdami, jak na przykład niewykorzystany potencjał niewyobrażalnie drogiego sprzętu do terapii protonowej w Bronowicach. Sprzęt jest, korzyści niewiele. Pacjenci onkologiczni (i nie tylko) w naszym kraju często skazani są na podwójną traumę: przyczyną jednej jest choroba, przyczyną drugiej - konieczność upublicznienia tak prywatnych spraw jak choroba, aby ratować życie - z braku odpowiednich rozwiązań systemowych. Wielu bliskich mi ludzi musiało zdecydować się na taki krok, choć wiem, ile ich to kosztowało, jak było trudne i niekomfortowe. Nieraz długo się zbierali na odwagę. I tu rodzi się mój duży bunt i współczucie, z drugiej strony - tyle pieniędzy w tym kraju przeznacza się na bzdury. Sama wspomagam zrzutki, bo wielu chorych nie dostanie innej szansy na odpowiednie leczenie. Tu przychodzi mi na myśl także doświadczenie mojej znajomej z ciężko niepełnosprawnym dzieckiem (urodziło się ze zdeformowanymi kończynami). To, co oferował im polski system leczenia, to posadzenie tego dziecka na wózek. I tyle. Dzięki składkom dziecko chodzi na protezach. Ale dla znajomej bardzo trudne było wejście z ich sytuacją do sfery publicznej. 

Opublikowano

@Radosław Dzięki za Twój komentarz. Ironia słów to tylko drobna namiastka ironii życia. Zauważyłam, że często sami chorzy wypowiadają się z ironią czy nawet humorem o różnych elementach swojej choroby - to pewnie też próba złapania jakiegoś dystansu. Bez humoru/ironii w wielu sytuacjach po prostu zwariowalibyśmy. Trzymaj się!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • „Kac”   Jeszcze głowa nie pracuje, szeptem mowa, mętny wzrok. Życie trwoni, czas marnuje — stan agonii, istny szok.   Wszystko boli, wszystko nęka, w uszach piszczy, nery łupią. W gardle smoli, żołąd pęka, brwi się marszczą w minę głupią.   Ciężko znaleźć myśli w toku — tylko człowiek jest tak głupi, by się czuć jak śmieć w rynsztoku; żeby struć się — wódkę kupi.   Zdychać, rzygać, odchorować, jeszcze powie: „Kwestia bycia, po to, żeby odstresować — bez imprezek nie ma życia!”.    A piąteczek już się kłania,  Weekendu miną radosną, po co tyle tu gadania, abstynencja? — z przyszłą wiosną.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Alicja_Wysocka jedna mniej czy jedna więcej jeśli z chęcią się zaręczę, co horyzont, to atrakcje - znika całe męstwo babskie    ;(    
    • Zanim powiedziałeś, że to koniec - mrok siadał naprzeciwko. Patrzył w oczy tak długo, aż zacząłeś wierzyć,że nie ma wyjścia. Przepisał ci świat swoim alfabetem. Drzwi nazwał ścianą, okna - przepaścią. I uwierzyłeś fałszywemu prorokowi, który każde "jeszcze" przekłada na "nigdy". Przygniata żebra, aby serce przestało ufać we własny rytm. Twierdzi, że rozpacz to jedyny świadek twojego życia, odebrała ci już wszystko i zamknęła książkę. Kłamie!   Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem. Zostań, bo ta chwila jest pęknięciem skorupy. A wszystko, co żywe, zaczyna się właśnie od pęknięcia.  
    • ,, Pan jest łaskawy ,  pełen miłosierdzia ,, Ps 145    kamień  rzucony w przepaść  leci na żywioł  w ciemnościach    czasami  go przypominam  mimo ...   porywy chwili  wiodą na manowce    cudem opatrzność  wydostaję mnie na światło  przecieram oczy  nie wierzę że mogłem  tak błądzić  byłem blisko …   miłosierdzie Boże    żyję    nie przepadałem  kolejny raz   Jezu ufam Tobie    8.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...