Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drodzy, to nie jest szczególny wiersz, ale naprawdę mam takie pytania w głowie. Słucham np. polityków, ortodoksów i naprawdę zachodzę w głowę, skąd wiedzą że mają rację i że ich racja jest lepsza.

 

Wiem najlepiej - to przekaz ego, bo racja to reprezentacja ego (dlatego ludzie lubią, jak się im tę rację przyznaje ;) we wzrastaniu, dojrzewaniu poznajemy coraz więcej szczegółów, przykładów, cudzych racji. Prowadzi ścieżka do wniosku, że są różne racje, choć najmojsza bliska ciału. Ale nie u wszystkich proces ten zachodzi. Starczy. Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zawitali. bb⁷

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Co do polityków, zwłaszcza ortodoksyjnych - myślę, że oni sami nie są przekonaniu o racji słów, które głoszą. Ale głoszą, bo w ich interesie jest wymusić na nas określoną optykę. Słucham ich i jakoś nie jestem w stanie uwierzyć, że oni sami wierzą w to, co mówią. Tym bardziej, że mamy takie czasy i realia, że przeciętny nastolatek jest w stanie zweryfikować ich słowa w pięć minut, znajdując na YouTube ich wcześniejsze zachowania i wypowiedzi - najczęściej wprost przeczące temu, co mówią obecnie.

Sama racja natomiast jest zjawiskiem przeważnie względnym. I nie rozumiem tego mechanizmu w nas, że dążymy do tego, by ktoś nam przytakiwał, a nie proponował inne spojrzenie, w którym nasza racja nie jest już taka oczywista. Bycie wyprowadzanym z błędu ubogaca. Słuchanie ludzi o innym spojrzeniu na daną kwestię ubogaca. Tak to widzę.

Opublikowano

@beta_b @Nata_Kruk

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie Tobie oceniać co wierszem jest a co nie. Sama walisz podrzędną prozę upychając w wersy a wypowiadasz się o innych. ZACZNIJ od siebie. Pokaż co jest wierszem. Zapraszam, forum jest otwarte i na pewno dostaniesz mnóstwo serduszek. Pewnie znowu za prozę ... Ciężki przypadek.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... że też Tobie to "szpilenie" mnie i... wcześniej innych nie znudziło się jeszcze, człowieku, wyluzuj....

świat jest wystarczająco 'porypany', a Ty, na forum poetyckim, jesteś natarczywy i nieuprzejmy. 

 

Ja, możliwe, że podrzędną... ale jeśli już, to piszę... a nie.. walę.

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... czyżby... sowa, to mężczyzna, ja zdecydowanie jestem, kobietą, zatem... różnica przeogromna.

Nie mam ciśnienia, żeby czymś Cię zaskakiwać.. chcesz to wchodź na profil i czytaj... jeśli poczujesz się 

znudzony, szybciej zaśniesz, ot co.

 

Beato, wybacz, że u Ciebie.. na tym zamykam to przepychanie słówek.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To Ty tak twierdzisz. Ja wiedzieć tego nie mogę więc mam prawo nie dostrzec różnic biologicznych. A rzecz w tym, że to wcale nie o to chodzi.

Nie zasługujesz na to, żeby przeglądać Twój profil.

 

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...