Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Odpowiada, za tą nadwyżkę, która się w ostatnich latach pojawiła.

Teraz jest taki poziom spożycia jaki był za Gierka, ale wtedy można było pić w pracy ile się chciało. Wszystkie imieniny, urodziny były obchodzone w godzinach urzędowania.

 

A przyczyna picia są stare jak ludzkość i jest ich wiele.

 

To prawda jeden z czynników sprzyjających piciu, bo alkohol daje poczucie luzu i dystansu. Niestety tylko na kilka godzin, a potem jest jeszcze gorzej i powstaje błędne koło, z którego trudno się wymknąć.

Opublikowano

@Ewelina

   Na rozpoczynające wiersz pytanie odpowiem, że owszem:  "(...) dzwony (...) biją (...)". Ekologiczny, ekonomiczny i społeczny, a najgłośniej duchowy. Ty, jak rozumiem, je slyszysz. Ale wiele osób, w tym wielu polityków - nie. Lub po prostu je lekceważy z wiadomych względów. 

   Ale na szczęście jeszcze mamy spore szanse

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

   Serdeczne pozdrowienia.

   

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Dwa razy musiałem przeczytać nazwisko autorki, ale nie może być pomyłki, bo stoi czarno na białym: Ewelina.

 

Hmm… Jeśli to jest faktycznie Ewelina, to inna niż znałem, pokazująca odmienne oblicze, ale tak jest dobrze, bo odmienność pobudza do życia.

 

Jeden drobiazg:


 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Zmieniłbym szyk na:

dlaczego na alarm dzwony nie biją? 

czy tutaj czas niechybnie stracony -

czy starania nie wart już

 

gdyż czytając za pierwszym razem pomyślałem, że wyraz „wart” odnosi się do wyrazu „starania” i jest w niewłaściwej odmianie. Ale może to ze mną jest coś nie tak.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Każdego ranka, wsypuje karmę do glinianej miseczki i rozmawia z kotem, jak z przyjacielem, który nie przerywa i rozumie. Oboje wiedzą, czym jest porzucenie. Nazwała go Leon - po tamtym filmie, w którym dziecko i milczący "drapieżnik" leczyli swoje rany, splatając dwie samotności. Kot Leon je spokojnie, jakby wiedział, że są wyznania, którym lepiej pozwolić wybrzmieć do końca. - Myślisz, że można tęsknić za kimś, kto już dawno nie tęskni za tobą? - pyta Leona, parząc kawę. - Wiesz - wzdycha - może nie brak mi jego, tylko tamtej kobiety, która przy nim wierzyła, że wszystko jeszcze przed nią, a teraz rozmawia z ciszą o kocich oczach. Leon odprowadza ją do drzwi, niosąc ogon wysoko. Kiedy zamyka mieszkanie, przez chwilę ma wrażenie, że zostawia za nimi jedyne stworzenie, któremu jeszcze jest potrzebna. Na klatce schodowej słowa zwykle mijają się z ludźmi. Ale jak zawsze rzuca ciche: - Dzień dobry. - Dzień dobry -usłyszała.   Schodzi jeszcze kilka stopni. Zatrzymuje się. Przez krótką chwilę myśli, że samotność nauczyła się mówić.  
    • @Simon Tracy   Fajnie, że dopowiedziałeś ten zamysł. Cytat z Nietzschego działa tu bardziej jako iskra do własnej refleksji. Czytałam Nietzschego, a on  nie obawiał się, że ludzie zdziczeją bez boskiej opieki, tylko że staną się mierni - że zabraknie im odwagi, by stworzyć własne wartości po utracie starych. Twój wiersz idzie bardziej w stronę tradycyjnej troski o upadek moralny niż w stronę tej nietzscheańskiej pustki i wyzwania. To ciekawe przesunięcie - znalazłeś własny kierunek.   Pozdrawiam. 
    • @Sylwester_Lasota   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Radosław   Rozumiem :) 
    • @Bożena De-Tre Dziękuję za przeczytanie i za szczerą opinię. Nie uraziłaś mnie — wręcz przeciwnie. Cieszę się, że sam motyw wydał Ci się ciekawy. Piszę trochę obrazami i skojarzeniami, więc czasem bardziej idę za emocją niż prostą linią myśli, ale właśnie dlatego takie uwagi są dla mnie cenne. Może faktycznie warto jeszcze powalczyć o większą płynność. Pozdrawiam i dzięki za zatrzymanie się przy tekście:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...