Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

I.

 

Malowany człowiek tańczy,

wbrew muzyce.

Nie narysowano mu uszu,

skazany więc jest na wirowanie

pośrodku sali.

 

Sterylnej, aż strach.

 

II.

 

Leżąc na wytartym do krwi

dywanie szukam symboli

życia lub śmierci.

 

Nie wiedząc kiedy stało się to

tak absolutnie obojętne.

 

III.

 

Przydrożne drzewa rozkładają całun

opadłych liści,

chociaż to ledwie późna wiosna.

 

Może lato, tak wczesne, że słońce

ma zaledwie pięć tysięcy stopni.

 

IV.

 

Na niebie i ziemi

są także inne znaki,

których nie rozróżniam, ze względu

na astygmatyzm.

 

Oraz dysleksje,

nabytą na drodze wielokrotnego

uczestnictwa w końcach świata.

Edytowane przez Marcin Sztelak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Docierają do mnie te nieszczególne znaki. Najlepsza pierwsza. W moim odczuciu oczywiście, co nie umniejsza pozostałym.
W ostatniej coś mi zaszwankowało, albo dysleksj(ę) nabytą - lp, albo dysleksje nabyt(e) - lm. Pozdrawiam Marcin. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos dziękuję, miło mi :) napisałam coś pierwszy raz i wahałam się czy się tym dzielić 
    • @.KOBIETA. moje miejsce z lawendą:) umyłam okna i jedwabne firanki:)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Ktoś zapytał — czy warte jest poświęcenia? Pewien starzec odpowiedział z przekonaniem.   Lecz dla kogo? Dla własnych wartości czy dla drugiego istnienia?   Być może nie w wartościach kryje się to, czego szukamy, lecz w sercu i uczuciu, którego wciąż nie potrafimy do końca pojąć.   Być może właśnie dlatego walczymy o dobro i o uśmiech na twarzy drugiego człowieka, by własne blizny zagoić jego szczęściem.   Gdy sami ponownie szukamy ścieżki, którą chcemy podążać, być może to oni są odpowiedzią na nasze zagubienie.   Może nie jesteśmy tutaj tylko po to, aby myśleć o sobie. Być może naszym zadaniem jest walczyć o radość tych, którzy idą obok nas.   Może właśnie wtedy odnajdujemy samych siebie.   A naszą myślą przewodnią nie będzie już wartość, którą kierowaliśmy się przez całe życie, lecz uczucie, które odkrywamy każdego dnia choć jego sensu wciąż nie potrafimy do końca rozgryźć.   Być może nadejdzie dzień, w którym spojrzymy dookoła siebie, w rodzinnym domu, gdzie przeżyliśmy swoje dni, i pomyślimy...   Czy było warto?   Lecz odpowiedzią nie będą słowa, ani najgłębsze analizy.   Będzie nią spojrzenie na tych, którzy pozostali przy nas.   I wtedy zrozumiemy, czym tak naprawdę było to uczucie, którego uczyliśmy się przez całe życie.   Pocałunek żony. Łza radości córki. Biegające wnuki po pokoju.   Czyż nie o to właśnie nam chodziło?   Zrobiłem wszystko, co byłem w stanie. Oddałem wszystko, co mogłem.   A życie odpłaciło mi uczuciem, którego szukałem przez lata.   Dopiero oddając siebie drugiemu, zrozumiałem, po co tu jestem.
    • Człowiek, światło, robak pojawia się i znika.   Tik- tak tik-tak Magia nie unika.
    • @Poet Ka Serce w tym sensie jest tu symbolem a nie organem ale no jak zawsze można wziać to też dosłownie wtedy może i można to tak czytać. Tylko jak zawsze liczy się całość wiersza i jego wydźwięk całościowy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...