Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przeliczam ostatnie grosze. 
Chcę kupić okręt wojenny w butelce. 
Kto wie, być może znajdzie go ktoś u brzegu Ziemi Ognistej? 
Ugasi nim świat.

Aż dziwne, że nie ma frazy: "szczęście nas nie oszczędzało.''
Nie mam żadnego depozytu.

Obręcz słów, których nie mówisz na odchodnym. 
Roztaplany widelcem omlet z wszystkich odcieni nieba. 
Czuję się uziemiona wolnością czterech ścian. 
Czuję, że muszę wyjść.
Naprzeciw - nicość, która orzeźwia południowym słońcem. 

Czuję, że nic już się nie wydarzy - mimo, że przyniosłeś koszyk moreli i że są kraje, w których nikomu nie przeszkadzają księża i kościoły.
Owszem, mamy wielki kryzys i generalnie chodzi o udowodnienie bezużyteczności tej instytucji, ale ileż innych miejsc okazało się bezużytecznymi ... ?

Np. jeśli robiłeś pieniądze na biznesie prosperującym z racji trendu lub nadmiaru, to ... nie ma się co dziwić, że nadmiar jako pierwszy odrzucił pasożyta. No, nie jest tak? Jest, jest ... 

Nikt się nie lituje na tą biedną, niezaradną, słabą 'resztą świata.'
Ilu ludzi FAKTYCZNIE pracuje? Ilu tworzy pozory, robiąc uczone miny przed komputerem lub tworząc po nocach misternie 'stylizacje fotograficzne' z kawą, ciasteczkiem i przeczytanym ostatnio bestsellerem w roli głównej? Wszystko przez filtr. Wszystko w sepii. 
Żyjemy tylko raz. Każde przewrócenie się z boku na bok przybliża nas do spersonalizowanego rigor mortis.
 
Żyjemy w czasach emocjonalnej zarazy. 
Lekarze bezgrawitacyjnie ratują wszystkie narządy - oprócz serca.
Powiem kolejny banał: ludzie tego teraz po prostu nie mają. Nie nosi się, nie jest modnie. No to chociaż o jedno mniej do ratowania.

Ale mają litość. Jedni i drudzy. Nad tym, kto nas stworzył. Łatwo się litować nad kimś, kogo nie ma. Umarł? Nie narodził się? Został poddany eugenicznej aborcji?
Jest go kilka miliardów. Na ziemi, w każdym razie.
Szukają szczepionki. Uważajmy na siebie zatem. 
... Boże!


 
 
Edytowane przez Lidia Maria Concertina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...