Piotr_Mogri Opublikowano 7 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 przenikliwe zimno huby przytulone do świerka
Lefski Opublikowano 7 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 Waść dzisiaj jak z rękawa sypiesz :-)) przenikliwe zimno huby drzewne przytulone do świerka ale pozwól, że się trochę czepię: huba na drzewie pasożytuje, więc się sama przez się rozumie "drzewną", a że żyć chce, zapuszcza wredne korzeniska w biedne drzewko i ssie ile wlezie, drakula jedna. A pójdziesz z takim przytulaniem! Hihihihi lefski ps. nie jestem całkiem pewny,czy na świerkach też...
tygrys_pietrek Opublikowano 7 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 przerazajaco trzezwy komentarz Lefski :) faktycznie na swierkach huba raczej sie nie utrzyma chyba ze na jakims sprochnialym. rozumiem ze nie chciales Mogri isc w kicz w rodzaju dwoch drzew splecionych ze soba i chwala ci za to. nie pasuje mi slowo "drzewna" do tej huby - takie maslo maslane. ja bym to wywalil. nie wiem tez czy liczba mnoga specjalnie pasi. jedna huba i jeden swierk to jakies takie intymne. jeden poeta napisal ze tysiac drzewnych hub robi mniejsze wrazenie niz jedna :) napisales juz dzisiaj cos takiego, to jakis cykl ? pietrek
Lenka z okienka Opublikowano 7 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 Świerk można wymienić na inne drzewo. Pomysł z przytuleniem i pasożytnictwem - niespodziewanie, pewnie dla samego autora - bardzo dobry. (To tak wg mnie.) Pozdrawiam serdecznie
Piotr_Mogri Opublikowano 7 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 Lef i Tygrys - jest huba drzewna i jest huba korzeniowa... Może rzeczywiście przesadziłem bo w sumie Czytelnicy nie muszą być biologami. Dzięki za trzeźwy osąd. Tylko z tą liczbą mnogą nic się nie da zrobić. Były dwie a dwie to huby a nie huba. :D Lenko... pomysł... Zobaczyłem, poczułem cuś i żem opisał :D... Nic więcej... pozdrawiam serdecznie Piotr
Piotr_Mogri Opublikowano 9 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... z tymi świerkami to już nie wiem. Przewertowałem trochę literatury i rzeczywiście na świerkach (na pniu) raczej często się nie spotyka. Być może zawiodło mnie oko i było to jakieś inne ohydne, grzybowe, hubopodobne paskudztwo... Niemniej jednak dzięki. Zdopingowałeś mnie do przejrzenia grzybowej literatury. ;) A jeżeli o haiku chodzi to można zmienić (za radą Lenki) drzewo... ...ale ja tego robił nie będę i pozostawię jak jest - na dowód ślepoty autora :D. A co. Dystans do siebie też trzeba mieć. pozdrawiam Piotr
Lefski Opublikowano 10 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. TAAK JEST!! bo są tacy, co dystansu w ogóle nie mają, a tera, kto sie bedzie Piotra czepiał, ten dostanie w ryj! Wężykiem, wężykiem z pomocą pana majstra - Lefski ps. uwaga Bleblin vell DoraKalla: to była korespondencja prywatna na forum haiku i tyle ci do tego
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się