Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ciekawa sprawa z Lucyferem, rozmawiałam o nim z pewnym pastorem, biblistą. Ludzie bardzo stereotypowo podchodzą do Pisma , a właściwie go nie znają. Powtarzają od wieków to, co usłyszeli i im to wystarcza. A to już zakrawa na pewien fanatyzm. Wiara powinna iść z wiedzą i empatią do ludzi.
    • Piękny wiersz, delikatny, subtelny... Pozdrawiam serdecznie :)
    • Gdy patrzę w to okno, widzę przeszłość pełną ciepła, przeszłość otuloną zielenią.   Serce bije silniej, myśli krążą szybciej niż zwykle, a łzy powoli odnajdują drogę z oczu.   Słyszę głos — pełen dziecinnej radości. Czy to ja? pytam samego siebie, znając ten śmiech i jego korzenie.   Dostrzegam chłopca pełnego uśmiechu. Jego oczy mienią się szczęściem, a twarz lśni blaskiem niewinnego wdzięku.   Odwracam wzrok, z twarzą mokrą od łez. Świat wydaje się inny… miłość kwitnie na drzewach, dobro podąża śpiewem ptaków, a pokój w ciszy strzeże harmonii.   Tu historia zmieniła swój bieg i wraz z nią życie obrało nowy kierunek, ruszając w drogę pełną pytań.   Stoję tu dziś — już jako ktoś inny. Zobaczyłem, doświadczyłem, odkryłem.   I pytam: dlaczego płaczę? Czy z powodu lat, które minęły, czy z powodu zmian, których zaszły pomiędzy?   Płaczę, widząc piękno, które było mi dane. Twarze tych, którzy odeszli, choć pamięć wciąż trzyma ich blisko. Ich głosy wracają falami wspomnień.   Płaczę z nostalgii, która puka do mnie w niektóre dni.   Bo życie — wciąż jest piękne na swój sposób. Odkrywam nowe ścieżki, idę za przygodą, a miłość, jak wiatr, jest przy mnie i nie odchodzi.   A jednak czasem tak zwyczajnie dobrze wrócić do miejsca, gdzie wszystko nabrało rozpędu — tam, gdzie po raz pierwszy poczułem się kochany, jako chłopak otoczony czułymi sercami.   Teraz mogę już zamknąć to okno, Trzymając światło tamtych dni,  Które biorę ze sobą na zawsze By rozświetlało mi drogę przyszłości   Teraz mogę odejść od okna, gdzie wciąż tańczą wspomnienia. Światło tamtych dni niosę ze sobą, niech cicho prowadzi drogę przede mną.
    • jak archeolog odkopuję swoje wspomnienia to nie łatwe ale nie trudne grunt to nie popaść w chaos i mieć z kim co dwie głowy to nie jedna myśli wiszą na neuronach jak firanki nic nie ginie ważna jest delikatność nic na siłę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...