Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie chcę wyjść na amatorkę,ale ja tu dostrzegam geniusz...świetnie oddana cała atmosfera panująca w naszym społeczeństwie..śmiech..o ironio właśnie tak zaczynamy reagować na wszystko..to nasz broń?Tylko przed czym my się właściwie bronimy-przed eresztą społeczeństwa??

Opublikowano

Co ja widzę w tym wierszu?
Ano przechodzenie z marzeń dziecięcych "wykręcić żarówkę", do bardziej ambitnych (dojrzewanie?): "utopić w misce ocean", aż po mocniej społeczne i typowe: "przeskoczyć o tyczce pałac kultury", po "chciałem bułkę/zwijali się ze śmiechu"... po prawdziwe życie.

Wiersz podoba mi się.
Tylko ten 'pałac kultury', może tak jednak: "Pałac Kultury"?

s.m.

Gość Ewa_Pawłowska
Opublikowano

metamorfozy pragnien duszy..krotko doslownie..prawdziwie..wole iluzje..moj sposob na ten swiat..zauwazasz przeciez..chyba tez rozumiesz mnie..

Opublikowano

tego typu wierszy spotyka się sporo.Obcinanie skrzydeł.Jak widać tematyka ciągle aktualna. Ale: "chciałem na bułkę zwijali się ze śmiechu" - to już jest mniej śmieszne. Niezrozumiały przez świat mszczę się wymuszaniem czy żebrzę z przyzwyczajenia. Dla mnie naganne. Całość, bez dwóch ostatnich linijek podoba mi się, choć pozostaje jakieś niedokończone.

Opublikowano

wiesz?....wiersz ma w sobie coś.....ale ja sobie odwróciłam kolejność wszystkich dwuwersów...tzn wers pierwszy z dołu a drugi z góry...i...jakoś wyszło mi to..bardziej prawdziwie...a odwróciłam to z powodu tej bułki(ale czemu to już nei pytaj...)

chciałem na bułkę
popukali się w czoło......bo teraz mało kto wierzy, że ktoś może te pieniądze wydać naprawdę na bułkę...brak zaufania wśród ludzi panuje.

chciałem przeskoczyć o tyczce Pałac Kutury
machnęli ręką.....no bo co mają zrobić?....mało to świrów chodzi po świecie? "przyzwyczajają" się powoli do tego.

chciałem utopić w misce ocean
chichotali.....człowiek jak czemuś niedowierza... to często to wyśmiewa...

chciałem wykręcić żarówkę słońca (mój ulubiony wers:))
zwijali się ze śmiechu...no właśnie...takie zachowania przejawia się przy wypieraniu ze świadomości rzeczy nierealnych i absurdalnych....ludzie boją się absurdu, nie wierzą w jego istnienie i uważają że jedyną słuszną reakcją powinno być jak tutaj wyśmianie czegoś takiego...to taki niemal histeryczny śmiech.

ciekawie się czytało Twój wiersz, każdy wers sobie mozna przemyśleć... mam nadzieję, że nie masz mi za złe przemieszanie go do osobistej interpretacji...

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...