Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie dotykaj mnie

Trącając ramieniem

Zazdrośnie

Zamknięty w klatce

Dusisz się

Chcę tylko przejść

Wspólnym korytarzem

Tylko na chwilę

Krzyżują  się nasze ślady

Moje kwiaty we włosach

Zielenią się na suchej ziemi

Nie dotykaj mnie

Nagi ubrany tylko w pięści

Słowa pobielane

Chcę tylko przejść

Chodnikiem

Ominąć kałuże łez

Zmierzam

W przeciwną stronę

Moje tęczowe włosy

Lśnią w strugach słońca

Nie jestem tobą i dlatego

Szczęśliwy jestem

Jestem

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez ja_wochen (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czy nie miało być przypadkiem chcę ? (x2)

Poza tym, wiersz mi się w sumie podoba. 

Dla mnie to tekst o potrzebie tolerancji i akceptacji społecznej

(bo samego siebie to chyba jednak Peel akceptuje, choć najwyraźniej łatwo tego nie osiągnął:

Chce tylko przejść

Chodnikiem

Ominąć kałuże łez). 

Jednakże końcówka wprowadza pewien niepokój:

O ile jest to skierowane do nietolerancyjnego sprawcy przemocy - ok, o ile jest manifestacją zdrowego indywidualizmu - ok. Ale jeśli te słowa miałyby kiedykolwiek być skierowane do osoby, którą tylko Peel podejrzewa o złe zamiary, albo do wszystkich ludzi w wywyższającym się sposobie - to to już nie jest wg mnie dobre. 

Ale tyle mojego :)

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Janekq Jestem, aby rozumieć.  Gdy nie rozumię także jestem... , a może nie.   Pozdrawiam 
    • Link do piosenki:     Zmierzch – słońce zgasło jak wargi Suche, głodne, dalekie Dziś patrzę i bez skargi Nadzieje w ból rzucam wszelkie   Młode wargi w smutek splecione I cierpienie – bo bez wody Bez pocałunku żadnego – one Te warg i pragnień ich korowody   Tak niewiele – co się wtedy stało? Teraz otchłań pustki i dech suszy Czy to dobrze? Czy tak być musiało? Odpowiedź chyba w środku duszy   Pamiętam oczy, głos Twój Lecz zapominam to istotne I słucham jak oddech mój Wsysa powietrze jak ja samotne   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg   Niedolą zagubiony swoją Śpiew z ust, w świat, na wiatry Rzucam, a słowa dwoją się i troją I co z tego? To nie Ty   I w żałobie ten śpiew jak rozpacz Jak ból, który jest, a nikt nie widzi Choć raz na usta moje popatrz Może coś się zmieni – odwidzi   I powstanę z śmierci, z mroku Ten jeden raz – spójrz tylko I w oczy spójrz, i w błysk co mam w oku Koniec, kres, miłość – chyba wszystko   Tamte chwile, cień tamtych dni Co się stało i było wtedy? Teraz roję i więcej mi się śni Nawet marzę – niekiedy   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg                    
    • @Poet Ka ... wczoraj dziś jutro  żyje  gdy jest i gdy minie    widzieć kolory  rodzący się listek  na szarej gałęzi  zobaczyć  człowieka obok  to dar    biegniemy jak ślepcy  patrząc daleko  zbyt daleko    niepotrzebnie    życie jest w nas  w uśmiechu  podaniu dłoni  w biedronce  szykującej się do lotu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @.KOBIETA. ... lada chwila spadnie deszcz zroszone usta będą lśnić   w duszy  wzejdzie słońce  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Parę słów  Na pożegnanie    Czy to ty? Czy to ja?   Czy prawda  Ubrana w słowa    Która nigdy  Nie zaświeci    Żadnym blaskiem    Ani w dzień Ani w nocy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...