Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nim przyjdzie noc

spójrz na mnie jeszcze raz

spróbuj zapamiętać

w moich oczach rój gwiazd 

 

roztacza się księżyca blask 

wszystkich żywych zmorzył sen

szaleństwa dosiadając grzbiet 

rozsuwam kępy ziemi

 

spójrz na mnie jeszcze raz 

policz rzędy drzew 

zamarzięte na kość strumienie

wpędź się ze mną w szał

gwiezdny rój otoczył nas

ten jeden raz zatańcz ze mną

na króchym lustrze rzeki

 

nagle spadam w dół

rozwiń skrzydła spróbuj mnie złapać

nim zniknę na zawsze

 

spadam w czarną otchłań mórz

uwalniając gorszą siebie tę złą

pozbawioną skrupułów

 

zatrzymaj ją

ona chce spalić świat 

uciszyć rój gwiazd 

 

spójrz na mnie

na mnie jeszcze raz

być może ten ostatni raz

złap lub ze mną oddaj się nocy

nim wzejdzie słońce

nim ona spali swoim bólem ten świat

 

Klaudia Gasztold

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta szał uniesień?
    • @viola arvensis   dziękuję Wioluś.   za przeżywanie i bardzo miłe słowa.     @Alicja_Wysocka       Alu.   tak.   to jest sen.   nie mój.   ale sen.   dziękuję Ci bardzo.    
    • stront z kobiet , gdzie bhp?
    • @bazyl_prost Podkowińskiego są piękne obrazy:)
    • @Berenika97   Bereniko. te dwa wersy czytam jak gest radykalny. "nie ma mowy "  to nie tylko sprzeciw, to odmowa uczestnictwa   w hałasie, który wszystko rozprasza. przypo mina mi się to, co Martin Heidegger nazywał "gadaniną" ,  mową, która krąży po powierzchni i niczego nie odsłania. a  Twoje "nie ma mowy'  brzmi jak zamknięcie drzwi przed tą powierzchownoscią . a potem : 'więc milczę i piszę”. i tu zaczyna się prawdziwe wydarzenie. milczenie nie jest brakiem, lecz oczyszczeniem przestrzeni. jakbyś najpierw wygasiła światło rynku, żeby w ciszy mogło zapalić się jedno, skupione słowo. reflektor, laser ? to bardzo bliskie temu, co Heidegger rozumiał jako powrót do autentyczności . a więc do języka, który nie zagaduje bycia, lecz pozwala mu wybrzmiec . kiedy czytam te dwa wersy, mam wrażenie kamienia wrzuconego do studni. na powierzchni prawie nic się nie dzieje ale jest tylko grawitacyjny ruch w dół. i to właśnie ten ruch w dół,   w głąb, robi największe wrazenie. bo ten kamień nie robi fontanny. on idzie w ciemność, w ciszę, w głębię !!! i ja, czytający, pochylam się nad tą studnią, probując dosłyszeć odległy dźwiek uderzenia. mogę  tutaj przywołać takze Wittgensteina i jego zdanie o milczeniu wobec tego, czego nie da się powiedzieć. ale Ty Nika robisz coś więcej bo  pokazujesz, że milczenie nie kończy się kropką . ono staje się początkiem pisania !!! jakbyś sugerowała, że prawdziwe słowo rodzi się dopiero wtedy, gdy odmowisz  udziału w pustej mowie. dlatego nie widzę w tym miniatury. widzę kondensację postawy. esencję . wybór trudniejszej drogi. wybór ciszy, która nie jest ucieczką, lecz odpowiedzialnoscią za każde zapisane zdanie . i powiem Ci, że ja  bardzo cenię ten  gest w swiecie w którym wszyscy mówią a to Twoje   "milczę i piszę " brzmi jak akt odwagi !!! i to byłoby na tyle .    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...