Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Na tej ziemi 

Wojny zarzewiu 

Jest grupka ludzi 

Żyjących w cieniu 

 

W zaspie tragedii

Której dotknęli 

Ognia zarzewie 

Zmieniło ich w cienie

 

Inteligentni 

Wrażliwi nad miarę 

Od świata odcięci 

Co miał być rajem 

 

Niezrównoważeni 

Nadpobudliwi 

Łańcuch chemiczny 

W krwi ślad wstydliwy

 

Biegają w gorączce 

Ambitni łapacze

By ich ułożyć 

Na miękkiej macie

 

Wstrzyknąć kolejną

Dozę trucizny

Aby był spokój 

Zniknęły blizny 

 

A tylko oni 

Biedni wariaci

Mogą to sprawić 

Życie ocalić 

 

Moja twarz pierwsza 

Nosi wspomnienie 

Przybrałem drugą 

Fotonu mgnieniem 

 

Jak piękne jest 

To zapomnienie 

Deszcz wody i

Odosobnienie 

 

Psychiatra odkrył 

Kim był mój brat 

Wmawia mi inne

Stąd pochodzenie

 

Chce abym został 

Nie wracał na Kpax

Lecz ja wyruszam 

W ostatnią drogę 

 

Nie wrócę na Ziemię

 

Edytowane przez tomass77 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@tomass77 Niektóre wspomnienia są nie do zniesienia... Odcięcie się od nich, od świata, w których powstały, lub od siebie, to chyba powolne samobójstwo. Mam wrażenie, że tylko realna (świadoma), pozytywna przeciwaga może prowadzic do uzdrowienia. Przjmujący, zagłebiający się w ten dramat naszego istnienia wiersz. Pozdrawiam.

Opublikowano

@duszka Dzięki Duszko za Twój komentarz. Niestety w przypadku Prota i tego co przeżył nie było szans na powrót do zdrowia „w warunkach ziemskich”.

Cudowny film, cudowna książka. Wracam do nich co jakiś czas..
 

Pozdrawiam serdecznie

 

T. 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Amber Do dna, ze smakiem. ;)  
    • Za Raksą Kazik i ...zakąska raz!   Iwo, kraksa? Kask Arkowi!
    • @Berenika97 - @Natuskaa - dziękuje - 
    • @Dark_Apostle_ Ten wiersz byłby świetnym wstępem do mrocznego opowiadania grozy. 
    • "Surrealistyczna podróż" /Przerwa między atomami/   Rozszczelnia się nagle tkanka dnia, niepostrzeżenie, bez zbędnego echa. To nie koniec, to tylko prześwit, gdzie grawitacja przestaje pytać o imię. Jesteśmy z wszystkim co posiadamy, w tej szczelinie, której nie widzą oczy, niesieni prądem, co nie zna brzegów, ku pieśniom, co rodzą się z ciszy.   Nie trzeba krzyku, by pękła szklana ściana powietrza. Wystarczy oddech, miękki jak mech na skraju lasu, gdzie czas nie ma zegarka i nic nie musi się zdarzyć. Rozluźnij dłonie. Pozwól, by niepokój spłynął jak kropla deszczu po szybie, którą noc przemywa oczy.   Tam, gdzie jesteś,  i tu, gdzie ja trzymam rytm, niebo ma ten sam odcień spokoju. Wystarczy być. Bez ciężaru oczekiwań, w tej krótkiej pauzie między jednym a drugim uderzeniem serca. Geometria tęsknoty rozpuszcza się w błękitnym kwadracie.   Punkty bez powrotu stają się liniami, które nie pytają o cel. Pamięć to tylko kurz wirujący w snopie światła, które nie ma źródła. Przesiewamy milczenie przez gęste sita, aż zostanie tylko to, co nieważkie. Słowa to tylko cienie ryb płynących pod taflą nieistniejącego jeziora.   Wszystko jest echem, które zapomniało, kto je wywołał. Jesteś kolorem, którego nie ma na palecie. Czekaniem, które przestało liczyć minuty. Pustka nie jest brakiem, jest tylko najczystszą formą obecności. Rozpryskują się galaktyki pod powiekami, atomy tańczą walca w próżni między myślami.   Jestem pyłem, który śni o byciu słońcem, podczas gdy kręgosłup staje się osią świata. Nie ma góry, nie ma dołu, tylko nieskończone "teraz" rozciągnięte na ranie czasu. Cisza wybuchła supernową w pokoju. Wypijam mrok zamiast herbaty, czując na języku smak miedzi i gwiezdnego wiatru.   Wszystkie mosty stały się horyzontem zdarzeń. Nie szukaj mnie w słowach. Szukaj mnie w przerwie między atomami, tam, gdzie muzyka sfer gra solo na nerwach. Jesteśmy tylko wibracją w wielkim nic, które jest wszystkim.   Zegar wykrwawia się białą farbą na podłogę, z której wyrastają szklane żyrafy o oczach z bursztynu. Twoje imię, wymawiane wspak, zamienia się w klucz do drzwi, których nie ma. Śpimy na grzbietach wielorybów płynących przez piaski pustyni, podczas gdy nasze sny szyją ubrania dla wiatru.   Wszystko jest już napisane w powietrzu, zanim pomyślisz, że w ogóle jesteś. Zgaś światło wewnątrz myśli. Słyszysz? To tylko my, stajemy się światłem, zanim zdążymy o tym zapomnieć.   -Leszek Piotr Laskowski 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...