Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To nic że pada i wieje

że smutek żali się

że nie mam pełni

nie szumią drzewa

 

To nic to czysta prawda

o tym co było i jest

to spełnienie 

nocy i dnia

 

To nic to nie pustka

to życia sens który

nie boi się gdy

czai się cień

 

To nic nie musi boleć

może być lekiem

albo weną na

fajny wiersz

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zdaje mi się, że Anna Świrszczyńska w swojej "Samotności" napisała kiedyś:

Je­stem ni­czym, a więc mogę być wszyst­kim.

 

Nicość jest więc stanem, od którego może zacząć się nowa rzeczywistość, być może lepsza. 

Twój wiersz koresponduje trochę z wierszem Przejście, który nie dawno zamieściła tutaj @Ewelina :)

A zwłaszcza z Jej odpowiedzią dla mnie :)

Podobają mi anty-pełnia (czyli nów) i anty-szum (czyli cisza), jako obrazy nicości w wierszu. 

 

Te dwie zwrotki zaś:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

moim zdaniem czynią wiersz przegadanym. Bez nich byłoby dla mnie lepiej ;)

 

Plus uwaga techniczna - poprawniej gramatycznie byłoby "To nic" zamiast "te". 

 

Tyle ode mnie, Waldemarze :)

 

Pozdrawiam :)

 

Deo

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - było to  ale jakoś mnie naszło i zmieniłem - więc poprawiłem

               skoro lepiej brzmi - dziękuje za komentarz i czytanie - 

                                                                                    Pozdr.zadowoleniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...