Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@poezja.tanczy Jeśli chodzi o sztukę pisania do mnie zgrani najbardziej przemawiają :) To znaczy takie osoby, a jest ich naprawdę dużo, które w wersy wkładają siebie. Czasem te teksty są nieodpowiednie, a czasem jak najbardziej correct. Inna sprawa, że dopiero uczę się czytania i nie zawsze potrafię te rzeczy wychwycić :)) 

Opublikowano (edytowane)

@poezja.tanczy Mnie też chodzi o przyjemność, ale staram się próbować przynajmniej się znać. I ciekawe rzeczy mi wychodzą. Bo na przykład niektóre wiersze z tego forum zrobiły na mnie większe wrażenie niż - dla przykładu - nawet niektóre wiersze Wielkiego i Niedoścignionego Herberta :)) Poezja jest czymś bardzo wrażeniowym :))

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przez ludzi spękanych jak ziemia, przez twarze zgaszone we łzach, w serca - klepsydry z kamienia na sztorc sypała się noc jak czarny piach.   Przez okna wrastało niebo spalone, i widok na spalony tlen. Szyby, szyby w oczy zmienione krzyczały w mrok, krzyczały w ślepy sen.   Anioły ulane ze śniegowych burz o włosach jak białe pożary, w śladach jak płatki róż niosły krew Abla - grzech, i śmiercią pachniały.   Byliśmy odtąd jak ciemne łzy, jak pacierz w ustach zmarły. Ziemia urosła w hydrę bez głów, a niebo ktoś oblepił tapetą z nekrologów.  
    • Nad sadami Kazimierza po obłokach hula strach. Sosny kłują dziś turystów, w maskach tracąc czas.   Jakże chciałoby się żyć, gdyby nie ten lockdown.   Po wąwozach Kazimierza zamaszyście hula strach. Wybrałem się więc nad Wisłę — ta leniwie toczy piach.   Jakże chciałoby się żyć, gdyby nie ten lockdown.   Wieczorem, gdy gwar ucichł, zdawało się słyszeć… ze Wzgórza Trzech Krzyży cichy, długi śpiew.   To wiatr piosenkę nuci.   I pomyślałem znów, jak dobrze byłoby żyć… z dala od wszystkiego, w Nałęczowie czekoladę pić.   Z dala od wszystkiego, w Nałęczowie czekoladę pić.   Jakże chciałoby się żyć… (gdyby nie ten lockdown)  
    • A więc wojna, wojna, wojna…   Walą się domy, burzą domostwa. Świat jest zwęglony, kurzem obrasta. Ranią się drzewa, łamią powoje.   A więc wojna, wojna, wojna…   Para się słania z dymu wyłania. Biegnie do miasta, gasną w zaułkach krzyki tłumione.   A więc wojna, wojna, wojna…   Pod gruzami nikną młode wiersze. Rymy kanałami schodzą w dół, a nad dachami dudni szare echo syren.   A więc wojna, wojna, wojna!…  
    • Piękna Mary (przedmieścia Mbabane) w dobrą żonę się zmienia nad ranem. W nocy, wredna jak strzyga, kopie męża. W try miga spycha z łóżka kościstym kolanem.  
    • @Leszczym Co zamierzasz, nowela, powieść, czy jakiś poemat?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...