Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
To prawda - kończymy się
 
W szumie godzin toną mi minuty
Odchodzą na wartę w ciemność
Tam, gdzie gwiazd stół jest suty
Gdzie nie skończy się wieczność
 
Czy nie czujesz dreszczów końca
Gdy nieskończenie stawia pauzę
Czerwonym piorunem jak obrońca
Co w czarnym oku ma bladą łzę
 
A jak spadnie słoneczna kurtyna
Gdy rozbije się żarówka kosmiczna
Czy ciemności wdowa wstanie sina?
Gdy kolej zatrzyma się karmiczna...
 
Bez słońca i czasu już nie odliczysz
Pocałunków wplecionych w usta
Zapewne w ciemności tu zamilczysz
Bo sumienia karta nie jest czysta
 
Groby stracą swój ważności termin
A chodniki zapomną stuku butów
Wtedy nie ważny już będzie czyn
Czy wtedy na finał będziesz gotów?
 
Sam zapakuje wspomnienie istnienia
I wśród nicości wskrzeszę serca echa
Wniosę się w dom przeklęty do cienia
Tam grzech to miłości stara pociecha
 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma pisz co masz na myśli. Ja jestem naprawdę chill z wszystkimi komentarzami. Każdy ma inną wrażliwość i może odbierać dany wiersz inaczej i to zupełnie w porządku. Ja piszę oczywiście z jakąś myślą, uczuciami w danym momencie, ale to moje odczucia. Czytający mogą mieć zupełnie inne i to mnie również będzie bardzo cieszyć. Pola do interpretacji są zawsze szerokie:).  Kocham Twoje komentarze

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Mel666 ufff , w takim razie mi ulżyło. Nie chciałam Cię urazić. Wywołał u mnie takie właśnie myśli.  Cieszę się, że tak to odbierasz. Czekam na więcej !
    • @wiedźma właśnie chciałam żeby ten wiersz był niejednoznaczy i oniryczny i mam nadzieję, że mi się to udało. Dziękuję bardzo za komentarze...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 bardzo sie cieszę, źè Ci się podoba:)  
    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...