Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Starsi ludzie zwani dziadkami

też mają przyjaciół kolegów

nie zamykajmy im drzwi

niech cieszą się spotkaniami

na które coraz ciężej iść

 

Pozwólmy im cieszyć się chwilami

jakich przednimi coraz mniej

bądźmy odważnie nie wstydźmy

się ich spowolnienia głuchości

czy trzęsących się rąk

 

Oni są do siebie przywiązani

wspominają to czym cieszymy

się dzisiaj my czyli miłością

krajobrazem oraz wartościami

bez których  trudno  jest żyć

 

 

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Bardzo cenny przekaz... młodym wydaje się, że zawsze będą sprawni, młodzi, szybcy, ale każdy z nas idzie w tym samym kierunku. Nie wiadomo jak Ci młodzi będą przeżywali swoją starość. Warto zauważyć tych, którzy już do tego etapu doszli. Nie wstydzić się, a raczej wspomóc w nadziei, że i nam ktoś kiedyś pomoże.

Pozdrawiam Waldemarze :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - dziękuje za ten komentarz jest miły - 

                                                                               Pozdr.słonecznie.

Witam -  dokładnie tak - nie należy o nich zapominać - miło

że czytasz - dziękuje za to - 

                                                      Pozdr.

Witam - oby dotarł do każdego - dziękuje za czytanie - 

                                                                                                 Pozdr.serdecznie.

Witam - miło że zajrzałaś -  dziękuje uśmiechem - 

                                                                                   Pozdr.ciepełkiem.

Witam - cieszy mnie twój komentarz - każdy kiedyś będzie staruszkiem 

               czasu nie oszukamy - dzięki za tak miłe przeczytanie - 

                                                                                                                Pozdr. uśmiechem.

                    

@Tectosmith - pięknie dziękuje za serce - 

                                                                                        

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...