Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nośnie przeinaczę żywot w przenośnię
I w końcu dowiem się ważności
jak to musi być tutaj nieznośnym

Zresztą pobędę chwil kilka nienachalnie
aczkolwiek oby oby materialnie
bowiem istnieje fakt constansu bilansu

Sprowokuję wpisy w księdze zażaleń
z miną naiwnego niewidomego niewiniątka
popadając w ciekawość które wysmarują

I zadomowię się na złe w lirycznym hejt parku.


Seranon, 1.05.2023r.

 

 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@poranki Oczywiście, że próbuję i chyba dlatego, że jeszcze wierzę, że się da. Stąd poszedłem do wydawnictwa :)) Muszę wydawnictwo jeszcze podpytać, ale chyba wygląda na to, że nie idzie jak narazie, a nie bardzo umiem w marketing :// I myślę, że to jest faktycznie całkiem zdrowe podejście. Zresztą poeci wcale nie muszą być tak całkiem zdrowi i w tym upatruję swojej szansy ;)) I również życzę miłej majóweczki ;))

Opublikowano

Nieznośna lekkość bytu:) książek to nie sprzedasz, z czasem trafią na skup:) ostatnio czytam sonety Szekspira w oryginale oczywiście, bo te tłumaczenia są innych epok i jestem pod wrażeniem, że taki był romantyczny i nawet rozumiem jego sonety.:)

Opublikowano

@violetta Miałem przyjemność odwiedzić miejsce zamieszkania Tego Pana i potwierdzam, że tam było ładnie ;)) Niestety języka angielskiego nie znam na tyle dobrze żeby swobodnie czytać w tym języku, czego Ci po cichu zazdroszczę. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym.    Jeden obraz mnie zatrzymał.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu.   AH
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zgadza się  - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v                                                                                             Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję -  Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję -                                                                                     Pzdr.pogodnie. Witaj - dziękuję za ten piękny obraz -                                                                     Pzdr.zadowoleniem.
    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...