Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O megalitach już rozprawia długo,

archeologów całkiem spora grupka

Europa, Azja i Afryki kupka

na drewno, ziemię no i kamień mruga.

 

Dyskusje trwają nad jednością formy,

inni podnoszą zaś jedność znaczenia.

Tarcie poglądów wiedzie do iskrzenia

i wykazuje braki pośród normy.

 

Nie zawsze kamień oznacza megalit,

liczy się rozmiar i monumentalizm.

Niektórych niemal przepełnia fatalizm,

gdy wykazano budowli lokalit.

 

Megalityzmem rozpalone głowy,

rozsadza wizja innych miłośników,

a pośród mediów jest ich już bez liku.

Chaos poglądów tworzy obraz płowy.

 

Skąd są Airowie, a gdzie Atlantyda?

To baza UFO, a tam moc czakramów.

I linie życia pokażą bez namów,

co bez wątpienia komuś tam się przyda.

 

Nad grobowcem kujawskim szelest liści,

niesie ze sobą chichoty historii.

Meandry myśli prowadzą do glorii?

Niech się idea jednolita ziści.

 

 

Opublikowano

@corival A co do serduszek i takich tam pod tym tekstem... wnoszę z powyższego, że tylko ja ich nie widzę tak pod tym tekstem, jak i pod swoimi odpowiedziami... pod odpowiedziami innych je widzę... hmmm... no nic, da się z tym żyć...

Opublikowano (edytowane)

@Tectosmith Bardzo dziękuję i za wizytę i za komentarz. A co do tych tam serduszek... to tak dla wyjaśnienia. Nie upominam sie o nie, tylko zwyczajnie nie widzę tej grafiki pod swoim tekstem i własnymi komentarzami tutaj. Pod innymi własnymi tekstami widzę, dlatego mnie to niepomiernie dziwi. Widocznie jednak inni użytkownicy nie mają z tym problemu, więc już cichnę w tym temacie.

Pozdrawiam :)

Edytowane przez corival (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...