Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Kalkuracja

 

Po co w życiu radość? Miłość?

Bądź jak bałwan. Żyj na zimno.

 

 

 

Marzenia ściętej głowy

 

Chciałby bałwan z bałwanki

zrobić gorącą kochankę

Ona jest już gotowa.

Straciła dla niego głowę.

 

 

 

 

Postanowienia noworoczne 

 

Chciałaby być zdrowa, młoda...

Jak co roku - leje wodę.

 

 

 

 

Przyziemna BałwAnka

 

Marzy jej się lekko pląsać.

Uziemiona - więc ma dąsa.

 

 

 

 

Aby do wiosny, czyli bałwany polityczne 

 

chciałby jeszcze wiosną, latem

coś zarobić

lecz, na szczęście, spłynie z błotem

pośniegowym

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Agatko, bo kto błotem wojuje... A ta ekipa przekroczyła już dawno wszelkie granice przyzwoitości i przechodzi właśnie ludzkie pojęcie. Antoś & Co.

PS ja też mam problem w trafianiem w serduszka! :-);-)

Pozdrawiam!:-)

 

 

 

 

 

Daguś, moje wypociny nie zasługują na taki Twój poetycki komentarz... Aż mi wstyd

Serio

Pozdrawiam ciepło-ciepło:-)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...