Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stojąc przed zamkniętym barem klnę

na czym świat spoczywa. Mową wiązaną,

klasycy zatykają uszy pakułami

do zapychania dziur w kompozycji.

 

Niefart, a jeszcze wczoraj znalazłem

prawdziwy kamień z napisem kamień,

podrzucił go stwórca albo inny demiurg 

o nieokreślonych kompetencjach.

 

Gardło wysycha na wiór, z deski

na ostatnią drogę, nogi wrastają

w krzywiznę płyt chodnikowych

ułożonych ręką ostatniego brukarza. 

 

Na tej szerokości geograficznej. 

Miłośnicy mięsa w cieście miają mnie

obojętnie, dążąc do swoich świątyń. 

 

Ja nie wzoszę modłów, ściskając

w kieszeni ręce. Dziś nie zamienię 

czasu na drobne, tym bardziej

na, tak potrzebne, nektar i ambrozję. 

 

Tymczasem zapach drażni nozdrza, 

a apetytu jak na lekarstwo. W końcu

apteka zamknięta na spusty, nie ma 

sensu wołać na puszczy. 

 

Świat mi się kurczy do wąskiej drogi

ku domowi. Tam odetchnę, może nawet

pomyślę. Nawet o czymś innym niż zwykle. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo dobry tekst, widać całkiem zaprawione w pisaniu pióro. Fragment, który zacytowałam, bardzo mi się podoba. Z uwag - chyba jedna literówka i ostatnia strofa - wg mnie trochę zbyt banalna na tak dobry wiersz. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Moja Babcia tak czyściła to lastryko przez 20 lat. Dopóki nie zapomniała drogi na cmentarz, imienia Dziadka i swojego. Dawno u nich nie byłem. Pojadę pogadać. Dzięki za to.
    • @hollow man   Bardzo dziękuję!  A wiesz, że ten "klimat" to nie z filmu (nie widziałam go) , ale z wizyty na cmentarzu. Dwie kobiety wspominały swoich mężów, jakby oni żyli. I to było fascynujące.  Nie podsłuchiwałam, tylko rozmawiały tak głośno, że trudno było nie słyszeć. :)))     Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Radosław   "rękawami" - brzmi bardziej naturalnie , brzmi realistycznie mimo przeskalowania. "rękawem" - będzie bardziej surrealistycznie i niepokojąco. Jeżeli chcesz wzmocnić oniryczny ton- liczba pojedyncza może być mocniejsza. Jeśli wolisz spokojniejszy, bardziej "realistyczny" obraz ubioru zostaw tak, jak jest.    
    • @Berenika97 I tak sobie siedzą na tym cmentarzu głaszcząc lastryko. Taka seria gorzkowesoła z Ricky'm jest chyba jeszcze na Netflix - After Life. Klimat się udzielił.
    • - Popatrz. Znowu zarasta. - Jak wszystkie chłopy. Trawa nie uznaje wdowieństwa.   - Przecież dopiero tydzień temu ogoliłam do zera. - Widocznie natura nie lubi czekać.   - Wyszorowałam go szczotką, jak każdej niedzieli. - Kamień ma dobrą pamięć. Ja tylko umyłam - nic nie powiedział, nigdy nie był rozmowny, teraz ma jeszcze łatwiej. - Mój lubił być czysty. - Umarli niczego już nie lubią. To my pamiętamy za nich. - Przykryłam go jesionką z rudych chryzantem. Tutaj zawsze wieje. - Żywi zawsze coś przynoszą. Umarłym nigdzie się nie spieszy. Ja swojemu narzuciłam tylko szalik z jedliny. - Zapaliłam znicze. Znowu lśni. Jak za dawnych, narzeczeńskich dni. - Bardziej tobie potrzebne jest to światło niż jemu. - Pora wracać. - Do przyszłego tygodnia!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...