Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stojąc przed zamkniętym barem klnę

na czym świat spoczywa. Mową wiązaną,

klasycy zatykają uszy pakułami

do zapychania dziur w kompozycji.

 

Niefart, a jeszcze wczoraj znalazłem

prawdziwy kamień z napisem kamień,

podrzucił go stwórca albo inny demiurg 

o nieokreślonych kompetencjach.

 

Gardło wysycha na wiór, z deski

na ostatnią drogę, nogi wrastają

w krzywiznę płyt chodnikowych

ułożonych ręką ostatniego brukarza. 

 

Na tej szerokości geograficznej. 

Miłośnicy mięsa w cieście miają mnie

obojętnie, dążąc do swoich świątyń. 

 

Ja nie wzoszę modłów, ściskając

w kieszeni ręce. Dziś nie zamienię 

czasu na drobne, tym bardziej

na, tak potrzebne, nektar i ambrozję. 

 

Tymczasem zapach drażni nozdrza, 

a apetytu jak na lekarstwo. W końcu

apteka zamknięta na spusty, nie ma 

sensu wołać na puszczy. 

 

Świat mi się kurczy do wąskiej drogi

ku domowi. Tam odetchnę, może nawet

pomyślę. Nawet o czymś innym niż zwykle. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo dobry tekst, widać całkiem zaprawione w pisaniu pióro. Fragment, który zacytowałam, bardzo mi się podoba. Z uwag - chyba jedna literówka i ostatnia strofa - wg mnie trochę zbyt banalna na tak dobry wiersz. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasotaproszę bardzo:    Verse 4] * Want uit een vulkaan die was uitgeblust * Breekt zich toch het vuur weer baan * En op oude grond ziet men vaak het graan W ans pójść wulkan ten, gdzieś w nas, pójść, gdzie bluzg, * Brecht twych want, ujściem w wulkan pójść, gdzie las, * Gdzie w nas wzejdzie bluszcz, w świat, w szloch Twych ran * Heel wat hoger staan dan op rond * Het wit mint het zwart, zwakheid mint de kracht * Daglicht mint de nacht, mijn hart mint jouw hart * W grom ud twych wejść, wbrew życia łatwym grom, * Cel lat mogę dziś w stan zdać Twoich rąk * Lecz w świt wierz, choć czart go obraca w żart, i daj mi w twych grach *Życia rozdział zmiąć, by mój hart minut Twych był wart ... Want uit een vulkaan die was uitgeblust Breekt zich toch het vuur weer baan En op oude grond ziet men vaak het graan Valse en vu d'la canne, une valse lacustre Brecht gitan toque tes verbes d'une urbains banne: En anneau, le pouls gronde, en suite t'mène, quête le crâne  Laat me niet alleen Lat mych świetlny tlen  Laat me niet alleen Ląd mnie nie tka w sen Laat me niet alleen Ne me laisse pas Nie mnie w lesie spraw Ne me quitte pas  Nie kwituj w pół pas... ------------------------------
    • @Berenika97 Ja o przestrodze pamiętam stale Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale i próżnych myśli ja nie mam już.   Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :)   Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @viola arvensis Pani na D. - złem wciąż złakniona Lecz w Księgach piszą: nastąpi zwrot Panią na D. na koniec pokona Najsprawiedliwszy - Pan Bóg na J. Pozdrawiam serdecznie Violu! J. J. Zieleziński      
    • @Charismafilos – do rymu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 dziękuję za informacje, zaciekawiłaś mnie, poczytam sobie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...