Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Kamil Olszówka Ja wcale nie podważam miłości do Ojczyny (bez niej nie wróciłbym do kraju), chodzi mi tylko o jakąś redefinicję słowa "patriotyzm", nie zacytuję Ci żadnej książki (są ich tysiące) mój dziadek we wrześniu 39 walczył pod Mokrą, po rozbiciu jego oddziału wrócił do domu zająć się babcią i swoimi dziećmi, gdyby żył miałbym mu wyrzucać że nie walczył "do ostatniej kropli krwi"?

Opublikowano (edytowane)

@Dared

Ja również spędziłem kawał życia poza Polską, ściśle: większą część biologicznego życia i to nie gdzieś w Neapolu czy Londynie, ale daleko, piętnaście tysięcy kilometrów w locie rakiety, a nawet dalej. I czego się nauczyłem żyjąc tyle lat na wygnaniu? Otóż nauczyłem się jednego — nie ma w świecie takiego narodu co Polacy, ani takiego kraju co Polska, bo nigdzie tragicznych dziejów nie wyrażają słowa: wolność krzyżami się mierzy.

 

Weźmy na przykład taką Nową Zelandię, która powstała z grabieży i kolonizacji ziem należących od setek lat do Maorysów. Któż to jest Nowozelandczyk? Anglik, Irlandczyk, Francuz, a może Holender? Jeśli nawet urodził się w Nowej Zelandii, szanse są, że jego dziadowie wyemigrowali z jednego z tych, bądź innych państw. To co w takim razie dla Kiwiego jest ojczyzną? Jego dom, praca, plaża na której surfuje, górskie stoki gdzie zjeżdża na nartach. Nowej Zelandii nikt nie najechał, jej mieszkańców nikt nie prześladował, nie narzucał im obcych obyczajów, ani języka, a największe zmartwienie Nowozelandczyka to przegrana w krykieta z Australią. W tym sensie Nowa Zelandia to nawet nie kraj; Nowa Zelandia to biznes, gdzie albo żyjesz z pracy innych, albo sam jesteś wyzyskiwany, chyba że pracujesz jako artysta, na którego twórczość jest duże zapotrzebowanie.

 

Pytasz, co to jest patriotyzm, to odpowiem: patriotyzm to umiłowanie ojczyzny, które może się przejawiać na wiele sposobów, również w podnoszeniu opakowania po chipsach i wrzucaniu go do kosza na śmieci, zasadzeniu drzewa przy drodze, ażeby w jego cieniu mógł odpocząć strudzony wędrowca, czy też naprawie dziury w jezdni, żeby przejeżdżającym pojazdom nie łamały się resory. To wszystko są przykłady patriotyzmu i miejmy nadzieję, że nigdy nie dojdzie do sytuacji, kiedy patriotyzm będzie wymagał większych ofiar.

 

Pozdrawiam serdecznie rodaka-patriotę.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Kapistrat Niewiadomski
Minor change. (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Hej, tu jestem! Czy mnie słyszysz? Nie odpływaj!” – zawołała. Ocknął się z tej błogiej ciszy. Myślał o nadmorskich falach.   Chciałby taką czuć swobodę, znaleźć czas na próżne zbytki, lecz skok na głęboką wodę zawiódł – związek był za płytki.   Dość! Bo będzie tylko gorzej! Spojrzał na nią. „Nie tym razem!”. I odpłynął, hen, za morze. Czas wciąż płynie, a on z czasem.  
    • @viola arvensis Teraz widzę (i czuję), że użyłem Dział Naprawdę Dużego Kalibru na problem inny niż ten, którego się domyślałem. Błąd w mojej męskiej intuicji wziął się być może z tego, że ostatnio pisałem trochę po angielsku i -błędnie- założyłem, że "pani D." ma swój inicjał od tego angielskiego wyrazu. ;) Tak czy siak bardzo Ci dziękuję Violu zarówno za Twój przepiękny i głeboki wiersz, jak również za miłe słowa w moim kierunku. :) Kto nigdy nie miał depresji ten niech chwali Pana Boga i dziękuje mu za to. To wszystko co piszesz Violu to 100% prawdy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:) Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że  słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy".  Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny.  Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości  stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca.  Obrazy " mieszają " się na przemian. Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ".  Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki. Wers " ten, który " niesie światło. Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho"  mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc.  Ogromnie lubię Twoje wiersze.  Uściski.
    • @Alicja_Wysocka   Czysta poezja. Udało Ci się ubrać w słowa to, co nieuchwytne. Puenta jest po prostu zachwycająca. :)))
    • @Alicja_Wysocka   Niezwykle klimatyczny utwór. Ma w sobie mnóstwo uniwersalnej prawdy o tym, jak bezbronni bywamy wobec własnych emocji. Piękne!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...