Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

               Najbardziej lubiłam rozpoczynać dzień w naszej prowansalskiej kuchni. Przestronne, białe okno wpuszczało do środka wszystkie promienie, jakimi obdarzało nas słońce każdego bezchmurnego poranka. Wydawały się niezmiernie cieszyć z tych codziennych odwiedzin. Skakały radośnie między porcelanowymi kubkami, pomalowanymi w lawendowe kwiaty. Czasem przysiadały na parapecie podziwiając różowe storczyki. A kwiaty dziękowały im za podziw kierując swoje płatki w ich stronę.
              Promyki kiedy wyszalały się już przy oknie, wskakiwały na biały, drewniany stół z lnianymi serwetami. Tutaj siedziały dość długo towarzysząc nam przy rodzinnym śniadaniu. Świeże bułki z żółtym serem, dojrzałym pomidorem, okraszone szczypiorkiem i plasterkami rzodkiewek z naszego ogrodu to iście królewskie śniadanie!
              W kuchni jak i całym domu wyczuwalna była dobra energia. Niejeden gość mógłby pomyśleć,  że to za sprawą idealnego porządku, biało - sosnowych mebli i starannie dobranych dodatków. Jednak wiedziałam, że sekret tkwił w czymś jeszcze. Kilka lat wcześniej wybrałam miejsce na budowę domu niezupełnie przypadkowo. Była to nasza działka,  kawałek  łąki, na której często urządzaliśmy zabawy z naszym synkiem.
           Za każdym razem, gdy tam przychodziliśmy, czułam to "coś". Łąka w otoczeniu brzóz,  sosen i wielu innych drzew emanowała niesamowitą energią.
Po powrocie z takiego spaceru czułam większą radość i chęć do działania.
Niejednokrotnie czytałam o takim czymś, o mocy jaką posiadają drzewa, przedmioty i miejsca. Dlatego też postanowiliśmy, że nasz dom stanie dokładnie w tym miejscu.
Dziś patrząc na nasze życie, to była najlepsza decyzja, którą pomogła mi podjąć moja intuicja.
         

Opublikowano

@Kwiatuszek Kwiatuszku, jakaż to decyzja postawić dom na swojej działce? To gdzie miałabyś go postawić? Takie to ładne, delikatne, pełne afektu, trochę przeidealizowane. Promyczki, dobre energie i takie tam :)Takie anturaże mnie przerażają. Bojam się piękna idealnego. Szybko się kończy a tak naprawdę nie istnieje. Ale w słowach ładnie wygląda. Rozglądałbym się w Twojej kuchni ze strachem, co się tu zaraz zepsuje albo jaki potwor z tej łąki przylezie i na mnie naszczeka. 

Opublikowano

@Dziadek grafoman Jeśli ma się kilka działek lub ogromną to można wybierać. Można też zrezygnować ze swojej i wybrać inną. Możliwości jest wiele. Jesteśmy ludem zastraszonym. Boimy się marzyć, boimy się doceniać to co mamy w obawie, że to stracimy. O psucie  sprzętów domowych się nie martwię, gdyż moja zatrudniona " złota rączka " wszystko naprawi. Domku strzeże potwór z pobliskich bagien , więc mogę spać spokojnie;-) Dziękuję za przeczytanie:-) Pozdrawiam. 

Opublikowano

Dom podobnie co statek ma duszę: złą lub dobrą; łatwo to wyczuć przekraczając próg.

 

Dobry dom to taki zbudowany przez szczęśliwych ludzi, kochających swoją pracę, w miejscu wolnym od trosk, nieszczęść i złowrogich elementów.

 

Nie należy się budować blisko bagien, bo mogą stamtąd nadchodzić strzygonie, bagienne topielice i dusiołki. Najlepsze miejsce to słoneczny stok lub dolina, osłonięte od wiatru, niedaleko źródła czystej wody.

 

Najgorszy dom to pusty dom, dlatego należy poznać kogoś, kto wypełni go ciepłą atmosferą domowego ogniska.

 

Przyjemny, delikatny, typowo kobiecy opis miejsca drogiego sercu.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

"Dobry dom to taki zbudowany przez szczęśliwych ludzi, kochających swoją pracę, w miejscu wolnym od trosk, nieszczęść i złowrogich elementów."

 

Ech idealisto, widziałeś kiedyś taki? Według  mnie dobry dom, to dom zbudowany przez kochających się ludzi. Taki dom pozwala znosić trudy ciężkiej, nielubianej pracy, daje wsparcie w radzeniu sobie z nieuniknionymi troskami i daje siłę do walki z wrogami i ze skutkami nieszczęść.

@Dziadek grafoman Przyjemny, delikatny, typowo kobiecy opis miejsca drogiego sercu.

 

Ale z tym się zgadzam w 100%

  • 2 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski dziekuję serdecznie! Dla Ciebie miłego poniedziałku

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrowienia.
    • w tobie zanurzona    głebokie systemy pod korą  ciężkie mieliną zwoje weszły w dualizm czucia i wachlarz rozszczepień wyobraźni    kocham cię kochać  uwielbiam uwielbiać    w pół do zatonięcia  o każdej porze  jestem zaśnięciem  w obrysie twojego  ciała    jaźnie rozliczę  w monecie    pośmiertnej              
    • @Łukasz Jurczyk   Napisałeś piękny, filozoficzny fragment, w którym spotyka się cywilizacja helleńska oraz mądrość starożytnego Egiptu.   Narrator - kapłan Ozyrysa - patrzy na Aleksandra z pewną ironią. Dla niego wszystko, co ważne, już się wydarzyło. A czas jest jeziorem, więc podboje Macedończyka to tylko chwilowa zmarszczka na powierzchni jeziora.   "Mierzycie odległość, a nie widzicie drogi." - to podsumowanie wyprawy - kapłan sugeruje, że zdobywcy tracą sens swej wędrówki.   Inny ciekawy wątek to ocena greckich bóstw - hałaśliwych, młodych (przeciwieństwo bogów egipskich).    Kapłan krytycznie ocenia Aleksandra - jego ogień to tylko zniszczenia. Nie niesie ze sobą oświecenia. Krwią nie można zbudować niczego trwałego.   Ostatnia strofa o kamieniu to esencja egipskiej filozofii. Aleksander chce zapisać się w historii poprzez czyn, kapłan radzi mu nieruchomość.     Budujecie z piasku, myśląc, że to fundament. Wiatr ma inne zdanie.
    • @Migrena pozostaje po lekturze napięcie...niezadane pytanie... o zakończenie tej historii... takie laickie pytanie o happy end ...  i myśl o zakończeniu z "Nieznośnej lekkości bytu" M.Kundery
    • @Migrena czuć wyjątkowo namiętne tempo całego wiersza, i gdy się czyta to jakby sam oddech przyspieszał więc wiersz ma moc !    Środki stylistyczne bardzo ładnie dobrane, jak zwykle wyjątkowe - jak to u Ciebie.   Kiedy się czyta takie wiersze, to jak długie by nie były, pozostaje niedosyt.  /przynajmniej u mnie/    Wiecej nie napiszę, bo obrośniesz w piórka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...