Franek Klimek Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Pewien jegomość w miasteczku Bzików zorganizował hodowlę byków. Co prawda w branży nie siedział, lecz się przypadkiem dowiedział że są potrzebne do limeryków. ef I tu się właśnie BYK zjawił nowy: miał ten limeryk być KONKURSOWY! ef
amandalea Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Sąsiad tego jegomościa z Bzikowa pomyślał-przydałaby się podkowa stadninę koni więc założył na łopatki wszystkich rozłożył myśląc-podkowa od byków uchowa ;)
Franek Klimek Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Powiada ludowa gadka, że nie ma to jak sąsiadka, ale jak przyciśnie bida, sąsiad też sie czasem przyda. :) ef
amandalea Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2005 nie ma to jak mądrość ludowa współczesna gadka przy niej się chowa dla sąsiadki sąsiad gładki sąsiadowi czułe schadzki niekoniecznie musi być wdowa ;)
kall Opublikowano 16 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2005 choć słyszałam sama parę razy że sąsiedzi bliscy są jak skazy nowin szukają w zwyczaju mają opowiadać później różne bochomazy
czarna Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2005 Szczególnie ortograficzny byk, włazi gdy nie widzi nikt. Bodzie wszystkich w oczy, gdy w limeryk wskoczy. Każdy autor stara się, by znikł. ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się