Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jesli Bóg jest Bogiem to nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do obrażania się. Zakładam, że jest wolny od dzieciecych zachowań.

Ani tu, ani tu.

Dziwne by było0 gdyby był Bogiem i o tym nie wiedział.

Jak można mieć prawo do czegoś , co jest zakazane, zabronione? Jasne, że rozumie i za grzechy zsyła do piekła.

Z tego, co napisałeś nie wynika by była tam gdzieś jakaś prawda. Jak można wierzyć w cokolwiek boskiego jeśli się nie wie czy Bóg jest Bogiem, czy też jedynie człowiekiem.

Edytowane przez Phuruchiko (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - pytać nie zaszkodzi to fakt -  dzięki że byłaś - 

                                                                                  Pozdr. ciepło.

Witam -   ciekawie piszesz w komentarzu za co serdecznie dziękuje - 

                                                                                                           Pozdr.

Witam - ciekawy komentarz - a z tą wiarą bym polemizował - 

                                                                                   Pozdr.serdecznie.

 

Witam - ciekawie widzisz - masz do tego prawo - fajnie że czytasz - 

                                                                                                                Pozdr.

Witam - ano nikt skoro jest Bogiem - 

                                                                     Pozdr.

@Rolek - dziękuje - 

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Bóg i tak wszystko wie o nas:) jak Bóg stwarzał świat na początku był chaos w „wodzie” coś jak yin i yang, ale woda oznacza siłę, niekoniecznie sama wodę, nad tą wodą unosił się duch Boży, dokonał swoja siłą ziemię, a co ciekawe kiedy Noe pływał po „morzu”, nie unosił się żaden duch, bo Noe był tym co zmienił świat. Dlatego my ciągle dynamicznie powinniśmy się zmieniać:)

Opublikowano

@violetta  - tak powinniśmy się zmieniać ale nie zawsze to nam wychodzi -                                    dzięki za  czytanie - 

                                                                Pozdr.serdecznie.                                                       

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czas na Ziemi czy w statku kosmicznym jest istotniejszy dla ekonomistów?  
    • @Poet Ka Jak powrót do świata, w którym blask był dowodem na istnienie dobra, a nie zapowiedzią koszmaru.   Patrzysz w to słońce. Ono nic nie obiecuje. Tylko, że lśni wciąż.   Pozdrawiam
    • 75. Gaugamela (narrator: Agrianin)   1.   Widziałem z daleka złote rydwany jak słońce — i pustkę w sobie.   2.   Czemu ich tylu? Czemu ja znów tutaj z tarczą w dłoni?   3.   Mój brat z Pelagonii zawiązał chustę na ramię — „żeby mnie poznali”.   4.   Bęben zabił raz i serce jak zwierzę wyszło z klatki.   5.   Ruszyliśmy w step, jakby wszystko co było już nie miało wagi.   6.   Biegliśmy lekko. Z boku, na skrzydło. Jak psy na łańcuchu.   7.   Rozkaz: rozstąpić się — niech rydwany same się zgubią.   8.   Koń z poderżniętym gardłem jeszcze biegnie — nie wie, że umiera.   9.   Z bliska ich twarze. Czarne brody, oczy – ludzkie.   10.   Brat miał procę. Nie strzelił ani razu. Potem płakał.   11.   Falangę rozdarło — ktoś zawahał się o oddech za długo.   12.   Nie było linii — tylko ciała szukające kierunku.   13.   Król wrócił z krzykiem — płomień, który przypomina, że żyjesz.   14.   Persowie pękli — jak łuk, który zbyt długo był napięty.   15.   Strzała bez imienia. Weszła cicho, jakby znała miejsce.   16.   Koniec bez słów. To najbardziej prawdziwe.   cdn.
    • Dobre, lubię takie teksty. Pozdrawiam. M. 
    • Pamiętasz, gdy siedzieliśmy długo przy stole i nikt nie miał odwagi wstać pierwszy — bo każde słowo było jak kamień w wodzie, a kręgi dochodziły aż do ciszy. Wtedy uczyłem się jednej rzeczy: że twarz jest czasem ostatnim schronieniem. Człowiek podaje uśmiech jak chleb — nawet gdy sam zostaje głodny.   Więc gram — nie dlatego, że wierzę w ocalenie. Gram, żeby nie zgubić głosu. Bo kiedy człowiek milczy zbyt długo, świat zaczyna mówić za niego. Jeśli coś we mnie jeszcze żyje, to w tych czterech akordach — prosta droga dla prawdy, która nie umie już wracać.   Pamiętasz, jak mówiłem: „trzeba dawać ludziom”? Myślałem wtedy, że to się nie kończy. Dziś dłonie są jak otwarte książki — widać, gdzie wyrwano rozdziały. Więc biorę gitarę. Nie po to, żeby wzruszać. Tylko żeby prawda miała gdzie usiąść, kiedy nie chce już stać na nogach.   Nie będę opowiadał ci mojego świata. Jest jak dom po przeprowadzce — zostają ślady po obrazach, ale ściany są już puste. Chcę tylko nauczyć się jednego: jak iść obok ciebie i nie przeszkadzać twojemu światłu.   Więc gram… bo czasem człowiek zostaje przy życiu tylko dzięki kilku dźwiękom.       ( To jest piosenka) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...