Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ona i on   / na tak / 

 

ONA powiem ci ten dzisiejszy 

koncert był piękny 

ON masz rację i ona taka była 

śliczna i ta jej sukienka cudo 

 

ONA kolacja po koncercie 

także była udana pięknie 

przystrojony stół podobał 

mi się ten delikatny bukiet 

kwiatów stojący po boku 

ON dania były super smaczne 

dużo owoców warzyw i niezbyt 

kaloryczne takie wybrałem 

 

to było wczoraj a dziś 

 

ONA, przyrządziłam wspaniałe 

śniadanie co o nim powiesz 

ON, wiesz tą noc zapamiętam 

długo byłaś taka wspaniała

 

8.22 andrew

 

Ona i on    / na nie /

 

ONA powiem ci ten dzisiejszy 

koncert był piękny 

ON och ty zawsze wyciągniesz 

mnie na coś czego nie lubię 

i jeszcze domagasz się 

zachwytów cała ty

 

ONA kolacja po koncercie 

była udana pięknie 

przystrojony stół 

ładny był delikatny bukiet 

kwiatów stojący po środku 

ON ciebie zawsze zachwyca 

coś co nie ma znaczenia 

chyba przyszliśmy tutaj 

coś zjeść a nie oglądać 

a może nie jesteś głodna 

 

to było wczoraj a dziś 

 

ONA, przyrządziłam wspaniałe 

śniadanie co o nim powiesz 

ON, nie żartuj kto by o tej porze 

jadł idę także się trochę umyć 

i śpijmy dalej przecież jest weekend 

 

8.22 andrew

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Obudziłem się rankiem, który miał imię , ciepło i zapach kobiety. Obudziłem się, bo słońce o kolorze gorącego srebra przebijało mgły poranne i wpadało do naszego pokoju. Wstałem w poczuciu fizycznego spełnienia. Ale zanim wstałem, długo jeszcze rozbudzony leżałem, szukając w jej twarzy szczęścia, Czułem je w każdej chwili, kiedyśmy się poprzedniego wieczora kochali, czułem drżenie przechodzące od jej wnętrza do samej głowy. Pamiętam, że w błękicie nocy wpadającym wielkimi oknami, rozjaśnionym różowymi płomykami świec, oczy jej skrzyły się jak tafla roztopionego w słońcu morza. Było coś nierzeczywistego w jej temperamencie z fantazjami i kaprysami czystego szaleństwa. Wznosiłem się i opadałem w tę najpiękniejszą noc życia. Jej ciało o kolorze brązowego marmuru Iśniło pożądaniem. Ciemne, długie lekko kręcone włosy, w które zatopiłem usta, napełniały mnie zapachem słońca. Ciepłego, lipowego, namiętnego. Byliśmy tylko sami w tym wielkim domu jej rodziców. Piliśmy armaniak gdzieś spod Pirenejów przy dyskretnych dźwiękach muzyki Jamesa Lasta. Kiedy nadeszła ta pora, w której spojrzenia zakochanych mówią wszystko, wstała i pociągnęła mnie do sypialni. Poczułem dreszcz, gdy położyłem się na chłodnym, jedwabnym prześcieradle. Ale ten dreszcz przeszedł szybko w inny, zniewalający mnie całego, gdy zagubiona gdzieś z głową na dole mojego brzucha chrapliwie dyszała. Trzymałem dłonie w jej włosach. Kiedy przestała, byłem już w najczystszym niebie pożądania. Kochaliśmy się do północy bez słów, bez jednego słowa. Zatopiliśmy się w sobie z ufnością dzieci tulących się do piersi mamy. Miłość mnie całkowicie przepełniła, byłem nią zniewolony do końca. W przerwach patrzałem na jej twarz i widziałem na jej bladych dziewczęcych wargach uśmiech, nieśmiały i bardzo łagodny. Było w nim onieśmielenie, zagubienie, jakby nagle przestraszyła się tego, co robimy. Ale ten lęk nieokreślony znikał natychmiast, kiedy tylko przytuliłem ją do siebie. Czasami tylko zasłaniała sobie oczy szczupłymi dziewczęcymi, o długich palcach, dłońmi. Przeczuwałem, że chciała, aby to, co robiliśmy trwało wiecznie. Ale nawet najłagodniejsze pieszczoty przeplatane czerwonymi strumieniami pożądania i namiętności powodujące zamęt świata realnego, kiedyś się kończą. Zasnęliśmy bez słów, wtuleni w siebie gorącem naszych ciał i słodkością ciepłego miodu.  Jeszcze tylko pamiętam jej spokojny oddech i odpłynąłem w mroki nocy. Zginęła 11 dni później w katastrofie lotniczej pod Mogadiszem. Jej ciała nigdy nie odnaleziono.
    • @MIROSŁAW C. Tak przeżywasz pisanie wiersza?  :)
    • @Sylwester_Lasota Po mojej stronie większa przyjemność :)
    • Czerwone dywaniki to nieźle:)
    • @sisy89, @MIROSŁAW C., dziękuję pięknie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...