Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

W plątaninie kabli, w falowaniu fal,

biorą wszyscy diabli, to co Bóg nam dał.

Zniewoleni wolą, wbrew wolności swej,

w kłamstw iluzji tonąć, niż się wyrwać z niej.

 

Łamią obraz prawdy wirtualne gry,

wirtualne światy i my w światach tych

bardziej nierealni, niż realny świat,

który w wyobraźni przez epoki trwał.

 

Idzie, idzie nowe, nie spogląda w tył

wszystko na swej drodze transformuje w pył.

Nie ma już odwrotu wirtualna ćma,

siedmiogłowy potwór niszczy, co Bóg dał.

 

...

 

Postęp powinien być dopełnianiem starego,

a nie odcinaniem głów i podcinaniem korzeni.

 

 

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przeczytałem jeszcze raz ten Twój wiersz sprzed kilku lat. Dobry. Szczególnie jego pierwsza część... Ja jestem nik, ty jesteś nik...

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

 

 

Też czasami tak myślę, ale jeszcze nigdy, żadna technologia nie wciągała tak wielu, tak bezgranicznie.

Również pozdrawiam

Opublikowano

Trochę przewrotnie, bo jednak te kable też dał... możemy wybierać, postęp kusi... tyle światów można przeglądać w jednym pudełku, klikać zakładki, z których jedna może być zupełnym przeciwieństwem drugiej. Zebrały się możliwości, po prostu. Swoją drogą to dajemy radę w tym wszystkim włączamy segregację i jakoś ciągniemy.

 

Pozdrawiam :)

 

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...