Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

W królestwie względności za oknem

wszystko jest względne i relatywne i niełatwe

 

Ciężko powiedzieć, nazwać i opisać

real stojący pod tysiącami znaków zapytania

 

Wiem i rozumiem, bo i ja sprawdziłem

że tarabaniąc się ze słowami

że twierdząc, choć każdy tutaj twierdzi

że odpowiadając na i za

uchodzisz za częściowego lub całkowitego

 

głupca!!

 

Warszawa – Stegny, 01.07.2022r.

Opublikowano

@Leszczym  Może nie jesteśmy głupcami.., lecz raczej - bezradni i bezsilni wobec niektórych lub wielu pytań, bo bycie człowiekiem ma też swoje granice... Ale wewnątrz nich możemy odnaleźć to, co właściwe, choć nieraz to ciężka i żmudna praca. Ale ja lubię to poszukiwanie i odnajdywanie. Myslę że poezja do tego się dobrze nadaje :)

 

Bardzo podoba mi sie Twój wiersz, jego przesłanie i działanie. Pozdrawiam!

Opublikowano

@duszka dzięki Duszko, bardzo fajnie jest znów Ciebie widzieć na forum, szczerze mówiąc to jeden chyba z gorszych moich wierszy, ot na pewną myśl mnie naszło. I chyba faktycznie szukanie prawd w poezji ma większą wartość niż w niejednym innym miejscu :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...