Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spotkałem cię przypadkiem

Upadłaś sterując statkiem

Nie znałem imienia twego

Chciałem dowiedzieć się jednego

Skąd w ogóle pochodzisz

I czy na pewno mnie nie zwodzisz

Szukałem, pytałem

Nawet na spotted napisałem

Rozdzierający ból przeszył mnie

Gdy szukania minęły godziny dwie

Wtedy widzę, to ona

Na zdjęciu w niebo zapatrzona

Zestresowałem się nieco

Giń mego serca forteco!

I piszę wiadomość szczerą.

Chcąc wykazać się dobrą manierą,

Przedstawiłem się ślicznie

I opisałem swe uczucie lirycznie.

Wysłałem.

Czekałem.

Odczytałaś.

Nie odpisałaś.

Nawet nie wiesz // jak wielki ból mi sprawiłaś

Moje życie całkowicie odbarwiłaś

Pobladłem okropnie i jeść nie mogę

Już nie utykam na prawą nogę

Bo bólu nie czuję wcale

Jak mogłaś, mój ideale

Nie umiem żyć w samotności

Pustka w mym sercu i umyśle gości

Sięgam po telefon, rozpaczając

I umieram, wiadomości przeglądając

Napisałaś

Usunęłaś

Wysłałaś kolejną wiadomość

„Dlaczego wyznajesz mi miłość

A nie odpisujesz,

Uczucia moje rujnujesz

Jak można tak oszukać!”

Próbuję przeprosić, odpukać

Nad mą głową chmura burzowa

I tylko dwa smutne słowa

Za późno

 

 

J.

Opublikowano

Witam -  czy tych rymów... nie za dużo - 

                                                                           Pozdr.

                                        

                                                                          

  • 5 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • codzienność  często przepada  w nicości  gdy próbujemy  zobaczyć mijający czas  przez pryzmat  gdzie kolory  mijają się z realem  zachwyt nie zamiera    ekranik z nami  delektuje się  wygenerowaną fikcją  przebraną za ...   przechodzi  bez względu na pogodę  z jednej perspektywy  do drugiej suchą stopą    malowane emocje  są prawdziwe  mimo ... że nie zaistniały    umysł zarejestrował  je jako fakt  nie weryfikujemy  żyjemy nimi    po długim pobycie  powrót do siebie  bywa brutalny    4.2026 andrew  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że tak pozytywnie widzisz ten wiersz - dziękuję -                                                                                                            Pzdr.serdecznie. Witaj - dziękuje ci bardzo za te tak - miło że czytasz -                                                                                                 Pzdr.
    • @wiedźma - @Lidia Maria Concertina - @Leszek Piotr Laskowski - dzięki - 
    • @Leszek Piotr Laskowski Też kiedyś napisałam o żołędziach, ale bardziej lekko. Twój wiersz jest majestatyczny, ale tak pięknie pochylający się nad tym co małe, zwyczajne, a piękne.  Tyle tu wrażliwości i miłości do natury. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
    • "Czas żołędzi nad Utratą " Czas żołędzi pluskających, dojrzałych – tego nie znałem. Ze starych i pięknych dębów spadają i pluskają, więc się zatrzymałem. Rzek rzadka to ozdoba; tajemniczy dźwięk ich plusku mnie zawołał. Jak kamieniem ciskanym spadają na wodę, tworząc lustrzane koła. Lekko falami płynące w dorzeczu dębów szumiących, podkreślają ich urodę. Widzę las kaczych kuprów, w wodzie na wpół zanurzonych, w dnie rzeczki buszujących. Bezwstydnie nad wodą, zadkami wystawione, nas, przechodzących, ironicznie traktują. Dęby masywne, dęby piękne, książęcym dworem pachnące. Dzieci – żołędzie Utraty – z miłości gniazd wypadające, ruszają podbijać te światy. Płyną z nurtem matki rzeki niby żaglowce odkrycia, po nowych pokoleń aprobatę. I tak w podróży bez końca  niesione prądem I cieniem, szukają żyznej przystani. By kiedyś, w słońca promieniach, stać się znów dębów koroną – rzeki wiernymi strażnikami. Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...