Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak oni pięknie się porzucili!
oczy ni myśli nie zawracały
dłonie ni usta nie zatęskniły
rzekli: nie kocham - i nie kochali

 

i jaką piękną wzniecili łunę
ponad ostatnim płonącym mostem
kładąc pod wątły jego szalunek
czas łatwopalny z listów miłosnych

 

jak bezszelestnie podcięli żyły
ślepym powrotom - i jak w niepamięć
wszelkie zwątpienia im się skruszyły
losie mój! jakież to jest wspaniałe!

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję! ;D

Mnie się wydawało, że ten wiersz jest raczej jasny i prosty. No, może poza puentą, której - jak teraz na nią patrzę - nie widać chyba tak wyraźnie, jak bym chciał. Wymyśliłem sobie, że jeśli peel na koniec będzie usiłował zwrócić uwagę swojego losu na "uroki" rozstania tych dwojga, to będzie taki sygnał, że on na tę sytuację patrzy z zazdrością - w sensie że sam jest uwikłany w znacznie bardziej skomplikowaną relację. Tak sobie to wymyśliłem... :P

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo się cieszę, że trafiło, dziękuję pięknie! ;D

Na swoją obronę powiem, że poprzednim własnym wierszem byłem autentycznie zachwycony przez prawie całą dobę ;D

A tak serio - chyba nic na to nie poradzę. Kiedy trzy lata temu odkryłem, że potrafię poskładać słowa w wierszyk, żeby to jako tako wyglądało, wymyśliłem sobie, że to będzie dla mnie narzędzie do pracy nad własnym poczuciem wartości. No i średnio mi chyba z tym poszło :P

Dziękuję za baty i za pochwałę! ;>

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I to byłby dobry tytuł dla tego wierszyka! ;D Ale już przemielony zbyt wiele razy, wydaje mi się, że również Strachy Na Lachy mają piosenkę pod takim tytułem ;>

Opublikowano (edytowane)

Świetny tekst

Był taki film Luisa Bunuela "Dyskretny urok burżuazji", gdzie życie opisanej 'społeczności' (?) przewrócone zostało kompletnie do góry nogami. Pełny surrealizm, niemal jak dziś, w naszej ukochanej politicznie poprawnej Ujni Europejskiej.

U Ciebie może nie aż tak, ale jednak dość przewrotnie.

Dla mnie, to pięknie opisana wspomnieniowa szydera z tzw. "radośnie spędzonych chwil i wzruszeń", gdzie moment rozstania, to podobna celebra, jak ślub. Faktem jest natomiast, że niektórym takie rozstanie się przydarzyło w rzeczywistości. Niezakończone oczywiście podcięciem żył, ani inną egzekucją. Mało tego impreza odbyła się za obopólnym porozumieniem, szczęśliwym zakończeniem owej "męki" i przysięgą, że - nigdy więcej. ;)

Bardzo dobry wiersz.

 

 

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Coś mi świta z tym filmem. Czy była tam scena, że towarzystwo wspólnie i publicznie się wypróżniało, a posiłki spożywało wstydliwie na osobności? :P Jeśli tak, to ktoś mi kiedyś o takim filmie opowiadał.

Wiersz owszem, można rozumieć jako szyderczy czy ironiczny, ale brany całkiem serio również niesie pewien życiowy problem - taką mam nadzieję. Bywają związki, które choć zakończone, w sercu nadal nie chcą umrzeć - wtedy na ludzi potrafiących się z tym uporać można tylko patrzeć z zazdrością.

Dziękuję pięknie! ;D

To chyba mogłoby być moje motto jako autora wierszy ;D

Nie bawmy się w subtelności - to wręcz pewnego rodzaju pragnienie śmierci ;>

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przyślę Ci dokument od notariusza do zatwierdzenia. Mój notariusz akceptuje pieczęć z kartofla

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To nie jest moja wina, że Tobie tak łatwo dogodzić :P

Opublikowano (edytowane)

Za poprzednikami, bardzo dobry wiersz, z ironią, cynizmem, a przecież taka śmierć (miłości, związku i nie tylko) jak zgaszenie światła, jest może lepsza, niż długi okres rozpadu / rozkładu, dogorywanie i rozkminianie dlaczego, czyja to wina i wyrażanie gorzkich żalów. Tak więc puentę przyjmuję wprost - jak to wspaniałe. Koniec i początek nowego, też po śmierci dla wierzących.

Powtórzę - brawo Ty:). 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Właśnie jakoś brak dowodów, by w to uwierzyć :P

Nie wyganiaj mnie spod mojego własnego wiersza!

Elo!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Napisałeś dokładnie to, co usiłowałem pokazać wierszem. Czasem rozpamiętywanie i próbowanie wciąż od nowa przynosi więcej szkody niż pożytku. Im szybciej nadejdzie ostateczny koniec, tym lepiej.

Piękne dzięki! ;D

Myślę, że to powinno odbywać się w innej kolejności: najpierw czapa dla złego związku, potem gotowość na dobry.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @obywatel dualizm ciała i duży możliwym jest. Bo można kochać miłością siostrzaną i można kochać miłością cielesną, my tak możemy- my ludzie.   Czy ty wiesz, co to jest przyjaźń? – zapytał. – Tak – odrzekała Cyganka. – To kiedy się jest siostrą i bratem, to dwie dusze, co się dotykają nie zlewając się, to dwa palce u jednej ręki. – A miłość? – zapytał. – A miłość?... – odpowiedziała Cyganka, a całe jej ciało zadrżało, a twarz jej rozbłysła dziwnym blaskiem. – To być dwojgiem, co się w jedno zlewają. To mężczyzna i kobieta stopieni w jednego anioła. To niebo!   (W. Hugo)
    • @Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego- jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")   Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.   sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.   Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.
    • @.KOBIETA. ... i byliśmy jak ptaki radujące się bliskością nieba ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • ,, Chwal i błogosław ,  duszo moja , Pana ,, Ps 103    gdybym  był swoim panem  fani na boisku  by mnie uwielbiali  a może  może wybrałbym scenę  i na niej brylował    ale człowiek może tylko … idę więc drogami nakreślonymi zamysłem istnienia jest ich wiele  nie zawsze dobrze wybieram   dziękuję za dar wiary  przez jej światło  widzę co dobre a co nie  chwalę Cię Panie    mimo ... pokus udaje się rozeznać  co dojrzałe  soczyste i czyste  wśród …   chwali i błogosławi  Cię Panie dusza moja    Jezu ufam Tobie    5.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...