Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Grzegorz, czy tak za każdym razem będziesz się teraz obrażał na mnie, jak Ci odpowiednio nie będę słodził? :)

Inaczej - czemu odbierasz (po raz kolejny) mój komentarz jako atak? Bo tak to odebrałeś, prawda?

Gdzie napisałem o "sensie" w mojej wypowiedzi? Skąd u Ciebie takie wnioski?

Każdy ma prawo do własnej interpretacji, nieprawdaż? Ty też i ja to szanuję - nie obrażam się,

ani nie rzucam na komentującego. Nawet jeśli ktoś odleci na Marsa. To nie moja sprawa.

No, chyba, że to jest chamski komentarz ;p

Przyjmę nawet najgorszą krytykę, jeśli jest konstruktywna lub  wyrazi odczucia czytelnika.

Dlatego przyjmij, że piszę zazwyczaj to, co myślę, więc przynajmniej masz gwarancję, że szczerze.

I nie traktuj mnie jak sztubaka z podstawówki, bo akurat w tym co napisałeś powyżej kompletnie nie masz racji.

Zapewniam Cię, jeśli już o tym napisałeś (a nie wiem z jakiego powodu) że sens w poezji istnieje.

Również miłego wieczoru Ci życzę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie trafiłeś... orzeźwienie mięty, niesamowity zapach kwiatu dzikiej pomarańczy, uniesienie Wertera, ale nie będę Cię zanudzać, bo przecież Ty wiesz najlepiej... Ja z inną sprawą, czytałam sobie i chcę się upewnić czy w czwartej strofie, w trzecim wersie nie powinno być ,,odczuję" zamiast ,,odczulę"?; w sumie oksytocyna znieczula...

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Somalija @Somalija Najlepiej Ago to może nie, ale coś tam szkoła i doświadczenie życiowe rzuciło w komórki. Powiedz gdzie jest w wierszu ślad oksytocyny, widzę Twoje skłonności biologiczne i próby popisania się Swoją wiedzą, robisz to z pełnym cynizmem aby zaszkodzić. "Odczulić" jest na swoim miejscu, erotyzm to ma do siebie, że nieraz puszczony samopas, może przynieść niespodziewane efekty. Trzeba czasami hamować, przybrać miarę w zależności od okoliczności.

Miłego dnia.

Opublikowano

@[email protected] Śladów oksycotyny jest wiele, to potęga tego wiersza...

Tylko zapytałam o jedno słowo, uczę się pisać takie wiersze a już mam wykład o domniemanym cynizmie... To była wątpliwość czytelnika, który podziwia wiersz, skoro czytasz, to jako pełny cynizm, to nie mam pytań...

Opublikowano

@Somalija Ago a nie trzeba było tak od razu, zawsze zastanawiam się jak Ty to robisz że one takie czyściuteńkie, takie piękne, gładkolice. No tak biolog - dmucha i chucha codziennie.

@Gosława Reniu mówią czasami, że najlepiej słuchać specjalistów od pisania.
 

Miłego dnia, dużo słońca i uśmiechu w Wielkim Tygodniu.

@Dag "I wprawia w ruch gwiazdy" jak pisał Dante Alighieri... nieprawdaż Dag? Jedne spadają, rodzą się inne, jeszcze inne wpadają w czarne dziury. Nieokiełznana miłość stworzona przez Boga w niedzielę.

Dziękuje Dag za miłe słowa i pozdrawiam w Wielki tydzień.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos dzięki. 
    • @wiedźma tak! kibicujmy tym co w lęku... można z tego się uwolnić.
    • @Mel666 zgadzam się z przedmówczynią ;) masz autentyczność! reszta to już tylko... warsztat! Odwagi ;)
    • @Annna2 Oni, bo nie wiedzieli, co czynią. Ale dla nich jasne stało się to, co nastąpić miało. Zbawienie, którego nie byli w stanie dostrzec, kiedy Jezus umierał na krzyżu.    Kiedy człowiek wszystko wszystkim przebacza wystawia się na rany, nadużycia, i wszelkie złe czyny tych, którzy ze zbawienia nie zaczerpnęli i którzy nie byli przeznaczeni ku temu, by zobaczyć. To tak, jakby powiedzieć - bijcie dalej - nadstawić drugi policzek w rozumieniu głupca. Bowiem drugi policzek nadstawia się po to, by okazać nienawiść. I nie chodzi się za ludźmi 1000 kroków, kiedy mówią, żeby iść za nimi 10 po to, by ich łaskawie obdarować swoją miłością, a po to, by ostatecznie wykazać im błąd. Winowajcą może być bliźni i wtedy się wybacza. O ile miłość we wszystko wierzy, wszystko przetrzyma, nie unosi się gniewem, nie cieszy się z niesprawiedliwości lecz współweseli z prawdą, tak dotyczy to bliźnich - współwyznawców, i dotyczy to tylko tych, którzy są związani miłością. Ci, którzy są na zewnątrz i zostaną wrzuceni do jeziora ognistego, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów są poza prawem. Jezus powiedział, że w prawie nie zmieni się ni jota ni kreska. Izrael był dowodem i wzorem postępowania. To, że Jezus dał przykazanie miłości, mówiąc "nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali" nie jest tak naprawdę niczym nowym jak wskazówką, jak należy postępować wobec bliźnich. Izrael to czuł, chrześcijanom dano to do zrozumienia. I tutaj zawarty jest sens i logika przebaczenia. Tak, nie 7 a 77 razy przebaczyć, zawsze przebaczać, właśnie bliźniemu. Natomiast sama przypowieść o miłosiernym Samartyaninie wykazuje to, kto był bliźnim, kto się okazał bliźnim, a czy ten, którego pobito i zostawiono w rowie bez dobytku, o którego Samarytanin się zatroszczył zrozumiał to, że jest on Jego bliźnim? Pytanie otwarte. Czy my powinniśmy wszystkim w związku z tym dawać miłość? Tym, którzy okazują się naszymi bliźnimi!   «A kto jest moim bliźnim?» Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie».   Swoim bliźnim przecież! Tutaj są dwie strony tej przypowieści! Czy tego nie widać?! Co, mamy porzucić prawo i proroków, mamy porzucić Izrael, mamy porzucić Jerozolimę i Jezusa? Mamy porzucić 7 miast, które walczyły z nikolaitami, Jezebel i resztą, którzy wystawiali ich na próby? Mamy porzucić Konstantynopol, który był pieknym chrześcijańskim miastem wisienką na torcie miłości bronił się przed Tureckimi najeźdzcami? Gdzie oni wszyscy wybaczali?   Izrael bo miał prawo na kamiennych tablicach, pod skrzydłami Boga prowadzony w trosce do Ziemi obiecanej, gdzie rósł i urósł w potężny i piękny naród likwidując filistynów. Ileż to jest przypowieści o Jerycho, ileż to jest przypowieści choćby o Józefie. Ileż to jest przypowieści o walce i o miłości! Nam bo życie dało doświadczyć przez Jezusa tego prawa! Tak na naszych żywych tablicach serc zostało wypisane prawo! Nie żeby Izrael był bez serca!   A teraz znów żyjemy w Jesieni średniowiecza i w okół zapada mrok, wszystko się psuje, wszystko schodzi na psy. A chwila bliska! I tu nie można zwlekać, tu potrzeba walki! Nie można jak banda głupców, pseudoizraelitów robić sobie wiecznej soboty i dawać się zabijać przez pogan! Nie!    
    • @Mel666 Mnie pisanie wyzwala, z całego serca też Ci tego życzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...