Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Marek.zak1 Marku to wypadkowa mojego pobytu w lesie, opowiedziałem sąsiadom o moich przeżyciach, a reakcja... niesamowita. Czy ludzie nie czują już natury, przecież na tej ziemi my jesteśmy gośćmi a nie odwrotnie, więc zachowujmy się jak goście. Nie jesteśmy władcami wszystkich i wszystkiego. Z tego właśnie względu poczułem się ugodzony w samo serce... oczywiście metaforycznie!?
 

Kłaniam się, trzymaj się zdrowo.

@[email protected] Marku a dziki zabili dlatego że się wałęsały po mieście i narażone były ponoć dzieci idące do szkoły, u mnie na wsi też słyszę od czasu do czasy echa wystrzałów i domyślam się o co chodzi.

Opublikowano (edytowane)

@Albina Spróbuję specjalnie dla Ciebie Albino się nie nadymać, ale większość z nas na tym portalu ma to we krwi. Każdy chce być największy. Dokładnie przeczytałem Twoje uwagi... trwa ich naukowa analiza.

 

Miłego dnia.

@Albina Zaplanowałem sobie napisać wiersz z rymami średniówkowymi, Twoja opinia "prościej to lepiej", idzie wbrew mojemu założeniu... wybacz.

Albino powiedz to tym wszystkim którzy obsługują ogrody zoologiczne, aby nie podchodzili do zwierząt. Wiem co odpowiesz - po co nam takie ogrody... i tutaj jestem za. Ale póki co, mamy to co mamy. Nie boję się podchodzić do zwierząt i to robię, przecież to nasi "bracia mniejsi". Ja bym powiedział "bracia równi".
Za piękną nutkę serdecznie dziękuje.

Pozdrawiam.

Edytowane przez [email protected] (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena zgranie z rytmem, żeby przetrwać, katastrofie przeciwstawiona rozpaczliwa walka o przetrwanie, która ma w sobie niewiele z estetyki aktu... @Migrena i tak bywa wiosną

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Achilles_Rasti !
    • @Poet Ka     wiersz o ciele i przetrwaniu w brutalnej przestrzeni !!!   to co piszesz nie mieści się w moim rozumieniu poezji.   nie ma tu opisu aktu seksualnego jedynie jego zarys lub domniemanie.   to jest egzystencjalny, brutalnie zmetaforyzowany jego obraz  jako forma ratunku przed rozpadem.   miasto tutaj nie jest tłem bo jest organizmem drgającym w gorączce, który pozera i jednocześnie wymusza bliskość. język idzie w stronę mięsa, rdzenia, bólu ale to nie epatowanie, tylko próba przebicia się przez skorupę obojętności. minimalistyczna erotyka nie jest tu  czułoscią tylko jest mechanizmem przetrwania, krótkim spięciem w układzie umierającej przestrzeni. kontrastem między brutalnością materii a nagłym, niemal świętym momentem "liczenia serca” .   chodzi tutaj.o kilka nakładających się "rozpadów”, które w tekście zasugerowalem, a nie nazwałem  wprost.   i tak.   rozpad relacji.   rozpad sensu.   rozpad świata.   rozpad jednostki.   w moim wierszu nie ma :    klasycznej zmysłowości seks nie jest przyjemnością, tylko napięciem i ratunkiem dominuje przemoc językowa, nie sensualność   a wracajac do rozpadu sensu.   zauważ, że język w wierszu się "psuje” modlitwa zamienia się w odruch, usta w ranę, miłość traci nazwę.   seks nie jest tu znaczeniem, tylko ostatnim doświadczeniem, które jeszcze coś znaczy fizycznie.   i jeszcze jedno.   w zadnym wypadku nie jest to erotyk !!!   to poezja brutalna i egzystencjalna, w której cielesnosć staje się narzędziem przetrwania i świadectwem intensywnosci doświadczenia w brutalnym świecie  czyli coś w rodzaju "poezji ekstremalnej”.       jeżeli zechcesz chętnie rozwinę to co napisalem wcześniej.     a co do filmiku.   tak, to taka moja prowokacja.   chcialem powiedzieć tym filmikiem - zobacz: tak wygląda przeciwienstwo miłości.   jeżeli to do kogoś trafi to cel osiagnąłem. jeżeli nie ? nie rozerwę się przecież granatem !        
    • na słuchawkach weatherpeople, ktoś obok nikogo, mi zimno i moknę. obiecuję słońce. i w wierszu, szortach, rozklekotanych japonkach, teraz boso w słońcu... nie tak.   nie takim bogowie nieba przychylą, a i ja ich nieb, takich nieb nie przypuszczałam. mnie chmury na głowę i dreszczy deszcz na skórze. zapieram dech. czyimkolwiek jestem i czymkolwiek we mnie, gdy nie chcę i siebie z niepewności.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...