Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to staje się coraz bardziej zaczynamy myśleć
o śmierci niż o życiu nasze rozmowy tyczą
boga lub bogów czy też upadłych aniołów
bardziej niż... przepraszam ale już nie pamiętam

a może wtedy mówiliśmy o tym samym
nie zdając sobie z tego sprawy może
mówiliśmy innym językiem może mniej
dosłownie może z większą nadzieją
na przyszłość z większą wiarą

czy zaczynamy się bać

jeżeli tak to czego bo chyba nie
śmierci a może jesteśmy dużymi
dziećmi które zaczęły rozumieć
że nic do tej pory nie zrozumiały

Opublikowano

Wiersz biały, a te czuje raczej słabo. Dlatego za bardzo nie czuję wersów początkowych, tego gdzie się kończy część jednego zdania, a rozpoczyna się drugie. To pewnie moje laictwo w tej dziedzinie. Natomiast końcówka jest bardzo fajna. Ostatnia strofa, z wyszczególnieniem jej dwóch ostatnich wersów widziała mi się. Dobrze podsumowuje utwór i porównując to z poprzednią częścią wiersza tworzy spójną całość. Niezłe!
Pozdrawiam, Jędrzej.

Opublikowano

Witam! Ja bym tam nie obcinała i skracała, widzi mi się całość, plus jak malowany stawiam.
Wiersz taki do zamyślenia, porozważam więc sobie... :-)
A z tym zrozumieniem świata - ciężka sprawa, moze nam sie nie udać i dzieciakami z rozdziawionymi ze zdziwienia gębami ostaniemy na zawsze....
Pozdrawiam ciepło i wiosennie :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...