Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

droga życiowa

na początku

ma liczne, gęste, długie

rozgałęzienia 

trzeba je wszystkie poznać

przejść i wrócić

do głównego pnia

 

im wyżej tym łatwiej

boczne dróżki krótsze, rzadsze

ale też można spaść z wysokości

i wszystko

trzeba zacząć od początku

 

u końca drogi

ścięcie

 

świąteczna choinka 

pięknie ustrojona

lśni, błyszczy, migoce

 

na szczycie gwiazda 

nadzieja, obietnica 

 

już niedługo już niedługo

podróż 

 

bez igieł 

 

 

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) ;)

W sumie nie da się uciec od przeznaczenia, można tylko je odroczyć.  Ale odroczenie ma głęboki sens w przypadku młodych sadzonek, które  powinny jeszcze przeżyć to i owo :)

Również pozdrawiam 

Opublikowano

Choinka - w sumie wiecznie zielone drzewo życia ścinane na święta, żeby usychało w domu, czasie przesilenia zimowego, również bardzo ważnego momentu astronomicznego. Jest w tym wszystkim jakaś tajemnica i pomieszanie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tajemnica na pewno, a pomieszanie może z niej wynikać. Gdy wszystko już wiadomo znika ona i ono...

 

 

 

:) Tak, początek naszego życia to intensywne poznawanie ale też dużo zakrytych sfer. Potem nieco się rozjaśnia, ale tylko tym, co patrzą do Góry:)

Dziękuję 

 

 

 

Dzięki Waldku, również pozdrawiam

 

 

 

 

 

 

@Gosława @GrumpyElf

Dzięki dziewczyny 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bloodhunter scarymovie   znowu ścieżkę do naszego domu zjadły rzeki  i jak zacznie się wiosna to wszystko popłynie  zbutwiną z nutą geosminy zmoczy od stóp  do czubków twoich kręconych włosów  mnie przytul zabierz stąd  gdzie mrok rozdrapuje plecy    pozwól się wtulić kiedy za ścianą  cienia warczenie i chrzest pazurów  orzących ziemię w przedśmiertnych konwulsjach i sierść jeży mi się na grzbiecie    jestem z nimi w tym lesie tulę kark od wystrzałów  w skórę mam wbite igliwie łąka oddycha  przedświtem ze świtem robi się cicho o świcie  zwierzęta kładą źdźbła traw idąc do ciebie  pozrywać już wszystkie fladry  żebyś mogła zasnąć  złożywszy głowę na mchu        
    • @vioara stelelor Dla mnie ten wiersz jest o własnym wnętrzu. Peel odnajduje swoją niezagojoną raną i postanawia się z nią zmierzyć, prawdopodobnie po przeszłych próbach wyparcia i wymazania z jej pamięci. Latarka pozostała z czasów młodzieńczych włóczęg - ja to rozumiem w ten sposób, że ta rana powstała dawno temu i przez bardzo długi czas była nieruszana. "Ściany bez okien, oddech grzęznący w ciemnościach' - To bardzo przykry obraz, coś co zostało odrzucone i głęboko tłamszone przez długi czas.  Idealnie przedstawiłaś obraz tej, może nawet traumy, w postaci czegoś co przypomina krasnoludka, którego przysłaniają ciężkie słowa. Gdy myślimy o naszych krzywdach, często wyobrażamy je sobie w formie jakichś demonów czy innych przerażających stworzeń. Gdy w rzeczywistości jest to malutka istota, której przytrafiło się coś, czego nie była w stanie udźwignąć. I zamiast z tym walczyć, należy się tym zaopiekować, spojrzeć właśnie z takiej perspektywy - z troską i miłością do siebie, tak jak robi to peel.   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przyjęłam to jako ranę, czy krzywdę, czy nawet traumę, jednak po tym wersie myślę, że to raczej zaniedbana, pominięta, domagająca się uwagi część siebie.    Ogólnie - mega mi się podoba :)
    • @KOBIETA jestem na pięknej Łączce, nawet stokrotki rosną, cieplutko:) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • najwyższa pora już się uwolnić  od złych pikseli i gigabajtów a o aptopach chwilę zapomnieeć i pójść z kimś bliskim może do lasu   aby z rese...  psia krew wszystko wyczyścić myśli nastroje wszelkie pragnienia usiąść pod drzewem chwilę pomyśleć co tak naprawdę jest do zrobienia ...     jak zwykle kolejny wiersz się rodzi poruszasz ciekawy wątek który prowadzi do wniosku że za chwilę AL będzie o wszystkim decydował. A on też jest programowany. Grozi nam Matrix?   Pozdrawiam      
    • Przejmujący i dojrzale szczery - mocno wybrzmiewa spotkanie z własnym zranionym 'ja'. Najbardziej działa tu kontrast między czułym wołaniem a tym jednym, oskarżycielskim: 'ty'.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...