Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nasza podróż zaczęła się u podnóża gór

Po drodze widzieliśmy chyba ze sto trupów,
lecz później zniknął sens liczenia ich od nowa, bo

 

na wyższych poziomach matematyka

przestała zawierać liczby,

dalej były tylko litery, a my

tworzyliśmy z nich słowa.

 

Nie mogliśmy mnożyć przemiennie

ale codziennie wyciągaliśmy

pierwiastek z liczby ujemnej.

Tak, wiem, brzmi niemożliwie 

Ale przyznaj – poniekąd
postępowaliśmy tak całe życie 
tylko na innych płaszczyznach

 

„Postępowaliśmy”.

Lubię to słowo.

 

Świat zespolony

Świat urojony

Część z tego jest rzeczywista

 

Przestrzeń wektorowa

na marne usiłowała uchwycić

wymiary naszej miłości

 

Tych, co stąpali twardo po ziemi

nie spotkaliśmy

Choć los ten sam wyznaczył nam szlak
 

Lecz my jesteśmy lekkoduchami

więc tamci w ziemi, my - w chmurach

zostawiliśmy ślad

 

I choć oni tam szli dla wspaniałych widoków,

my ten najpiękniejszy dawno odnaleźliśmy

spoglądając sobie w oczy, bo
w nich odbijał się świat


nienazwany, nieoznaczony

żadną turystyczną flagą

Nikt, poza nami, nie musiał o nim wiedzieć.

 

Edytowane przez Sekrett (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...