Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Arsis Nie jestem wege, nie mam czasu na głupoty

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

. Przynieś kulkę śniegu, naleję Ci tego absyntu, zjesz i przestaniesz marudzić. Ja nie mogę wychodzić na zimno, bo mi nawieje do ucha .

Opublikowano

@Sylwester_Lasota Sylwestrze wyobraź sobie, że już wyjęłam strzałę z kołczanu, oparłam o cięciwę, naciągnęłam i... tak ją trzymam, dzień i noc, warcząc... Taka, to Lagerta

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, chyba zakochana była. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz .

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dokładnie tak to zrozumiałem i w takim przypadku nie zdejmujesz strzały z cięciwy, ponieważ to cięciwa wchodzi w strzałę, a nie odwrotnie. Strzała w łucznictwie tradycyjnym na końcu przeciwnym do tego, na którym znajduje się grot, ma rowek nazywany osadką, w który wchodzi cięciwa.  W łucznictwie nowoczesnym znajduje się tam natomiast plastikowa nasadka, która niemal zatrzaskuje się na cięciwie i trzyma ją w lekkim uścisku. W każdym przypadku jednak, jeśli zdejmujesz strzałę z łuku, zdejmujesz ją z cięciwy. Podoba mi się to porównanie napięcia wewnętrznego do stanu łucznika tuż przed oddaniem strzału, jednak sposób jego opisu jest po prostu nieprawidłowy. Wyjmowanie strzały z cięciwy kojarzy mi się jedynie z jakimś bałaganem, kiedy to w zdjętą z łuku, luźną cięciwę, zaplątała się jakaś strzała i trzeba ją z niej wyplątywać, ale przecież nie to chciałaś powiedzieć. Prawda?

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka     nie wiem gdzie mieszkasz ale jak obok pojawi się goły facet (może z cyklistówką na tym.....no wiesz)  z dzidą........   tak, to będę ja !!!      
    • @Poet Ka   Poe.   formalnie drugi raz podchodzę do Twojego wiersza tylko tym razem z nieco innej perspektywy.     tym razem  czytam go  jako bardzo świadome odcięcie się od pewnego modelu "prawdy doświadczenia” który w polskiej literaturze został skodyfikowany między innymi przez  model w którym intensywność musi skończyć się rozpadem, a autentycznosć jest    niemal nierozrożnialna od autodestrukcji.   tu ten wektor zostaje odwrócony:l bo  napięcie nie prowadzi do implozji, tylko zostaje utrzymane w ruchu, jakby jego przeznaczeniem nie była kulminacja, lecz trwanie, dlatego bliżej mi tu do pewnej " ontologii bycia w przejściu” niż do narracji granicznego aktu.   most, wiadukt, tunel  to nie są miejsca zdarzenia, tylko struktury pomiędzy, które nie pozwalają się zamknąć w stabilnej (pewnej) formie.   w tym sensie Twój tekst myśli przestrzenią !!!   nie jako tłem, ale  sposobem istnienia. 'formatowanie wieczności” brzmi tu jak trafna ironia wobec wszelkich projektów domknięcia , zarówno tych wielkich historycznych, jak i tych prywatnych literackich.   mógłbym powiedzieć (ryzykując pewne uproszczenie) że to ruch bliższy temu, co  nazywałby nieustannym byciem w drodze, niż temu, co próbuje ustanowić trwałą forme  sensu. najciekawsze jest jednak to, że Twój wiersz nie tyle neguje intensywnosc, ile odmawia jej finału.   "pryszczaci” nie są tu już figurą niedojrzałości  tylko stanem bycia, które nie chce zostać zamknięte ani w estetyce buntu, ani w estetyce spełnienia .   i może właśnie dlatego ten tekst działa !!!   bo w miejscu, w którym literatura często wybiera albo eksplozję, albo formę, on wybiera trzecią możliwość tzn. ruch, który nie daje się zatrzymać bez utraty   własnej prawdy.     napisałem to troche ryzykownie......ale wiesz Poe, że prawdziwie:)           @Annna2   ja też Steda uwielbiam!!!    
    • @Poet Ka Fajnie, że Ci sie podoba, a nawet chyba bardziej niż podoba. Dziekuję. @Berenika97 Dziekuję, tak właśnie się tutaj czuję. Odrobina spokoju nad morzem, jaką chcę rozciagnąć w nieskończoność,
    • @Berenika97 podoba mi się ten niezwerbalizowany dialog pary młodej. To ciche i tak różne przeżywanie w "cichości serca" wesela doskonale podkreśla dramat obu. Od razu mi się przypomniała piosenka " Windą do nieba" grupy Dwa Plus Jeden....
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        I nie gniewasz się na mnie? Rozumiesz?  Bo wiesz, czasem piszesz jak dzikus - ups!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...