Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zabawmy się

w pytania i odpowiedzi

 

Od najmłodszych lat hulałem

a potem założyłem sieć burdeli

byłem jednym z pierwszych

nim ci co chcieli przejąć biznes

pogruchotali mi nogi

 

Teraz z perspektywy czasu

myślę sobie że może dobrze byłoby

dobrowolnie się zutylizować

zejść z oczu świętojebliwym wymoczkom

udającym poetów

i tym kurwom co grzeją się

w świetle ich dzieł

 

A przecież im wszystkim Burda

dał prace (pan ciemnych mocy)

w czerwonej strefie gdzie odcina kupony

dla niepoznaki udaje artystę

sprzedaje sztukę która jest jak narkotyk

 

poszerza horyzonty sprawia że mniej boli

i pozwala unosić się pół metra nad ziemią

nad chodnikiem

 

po latach pracy

prowadzę kanał na YouTube

jak gangusy celebryci

może znajdzie się pisarz – duch

i napiszę biografie bo do prozy nie mam głowy

lubię pstrykać selfie

dokumentować stan jaźni

Edytowane przez arkadius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Dwie pierwsze strofy, super! szczere, prawdziwe. 
Lubię takie walnięcie, tupnięcie, lubię wiersze odważne, bez owijania. Jest ok.
Czasami człowiek musi, inaczej się udusi...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Świetne to dokumentowanie jaźni. 

 

Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...