Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

konsekwentna szarość walczy o palmę zwycięstwa
w wyblakłej koszulce zwątpienia
przelewa się z chmur

w serca przebrzmiałych nut

które spadają z afisza 
 
zielone wzgórza dziś bardziej wichrowe
na drzewach więdną słowa
konsekwentna szarość
wypełnia płuca tego świata
 
nie wiadomo skąd pochodzą
coraz bliższe mroczne wspomnienia
presja czasu nie posiada praw 
 
cisza nie oszczędza nikogo
szarość konsekwentnie walczy o swoje
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... może nie jest aż tak tragicznie, niemniej, spora doza prawy w słowach wiersza i w ogóle...

całość szara, jak wskazuje na to tytuł. Dobrze poprowadzone myśli.

Pozdrawiam.

 

 

ps. ... żebyś jeszcze chciał dać siebie, innym... sorry, ale samo przez się wyszło to ze mnie.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Joachim Burbank Jeżeli szarość jest tak konsekwentna, nieprzejednana, to nie pozostaje nic innego, jak szukać sobie w niej miejsca i spróbować ją pokochać. Szarości też można nadać odcienie.

Ciekawy wiersz, taki...zimny. Podoba mi się.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Joachimie.. no przecież nie w dosłownym... myślę, że wiesz o czym piszę. 
Tak już mam, że od czasu do czasu robię podchody (czytaj - zachęcam), żeby ludzie

zechcieli otworzyć się względem innych i nie byli tylko 'zapatrzeni' we własny wiersz...
Ja tak nie potrafię, dzielę się z innymi, pomimo... i próbuję sklecić "komentarz", a wcale

nie jestem ekspertem literackim.

Życzę uroczego wieczoru.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...