Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oj niestety się nie zgodzę, miłość to algorytm wypracowany ewolucyjnie, dość łatwy do zhackowania.

Na przykład zgodnie z algorytmem, kanalarz nie dodaje się z panią profesor.

Kobieta będąca 2 na skali nie dodaje się z samcem 10 i w drugą stronę podobnie - tak więc, gdzie w tym wszystkim jest ta romantyczna miłość?

Opublikowano (edytowane)

Konrad Koper↔ Dzięki:)↔Też tak sądzę, że aż... przeszokujący:)↔Pozdrawiam:)

 

Doomed↔Dzięki:)

Też kiedyś czytałem matematyczny dowód, że 2+ 2= 5:)

Pozdrawiam:)

 

 

Marek.zak1↔Dzięki:)↔No właśnie. I masz babo placek:))↔Pozdrawiam:)

 

Antypowa Pani↔Dzięki:)↔Miłość jest pojęciem: niezdefiniowanym.

Niemożliwym do jednoznacznego określenia. Tak jak kwadratura koła, lub trysekcja dowolnego kąta→Pozdrawiam:)

Edytowane przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Doomed Taki trochę smrodek eugeniczny czuję :P. W kontekście "Kobieta będąca 2 na skali nie dodaje się z samcem 10 i w drugą stronę podobnie" cóż to właściwie oznacz? Piękno jest pojęciem indywidualnym. Mam w pracy faceta, moja estetyka "piękna" mówi, że nie należy do macho :), jednak jakimś dziwnym trafem jest takim kasynową jakich w firmie mało, otoczony jest wianuszkiem kobiet, ja nie mam pojęcia jak on to robi, no lgną do niego jak pszczoły do miodu.

Różnica w wykształceniu, moim zdanie za duże uogólnienie, za dużo segregacji, podziałów, jak w świecie dzikich zwierząt.

My jesteśmy ludźmi. Pozdrawiam i się nie zgadzam  z Tobą :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Westchnąłem i pomyślałem jaki jestem biedny. Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby, by obserwować. Obiecała, że przyjdzie. Mamy zawsze wracają do swych dzieci. Przecież musi kiedyś wrócić. Siedzę na stole w samych gatkach, przyklejony do kaloryfera. Mam świetny głos. Potrafię śpiewać i zostanę piosenkarzem. Kiedy zostałem skarcony, pomyślałem: „Zostanę prezydentem. To wy będziecie mnie słuchać”.     Od tygodni regularnie ćwiczę. Gram w piłkę. Teraz to jednak zostanę piłkarzem. Potem jeszcze były ciężary, po czym znowu wróciłem do muzyki. Tym razem akordeon i klawisze. Blues młodości rozbrzmiewa po leśnych zakamarkach i ciasnych prywatkach.     A teraz. Czym się zająć, co robić?     Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby samochodu. Była jak melodia, którą odwiedziłem niegdyś w snach. Zobaczyłem ją w niebieskiej sukience. Blond włosy i niebieskie oczy. Taką ją zapamiętałem. Podczas spaceru żartowała i uśmiechała się. Obiecywaliśmy sobie: „Ja o tobie nie zapomnę”, „Jesteś mój najmilszy”. Tak rozbrzmiewał mój pierwszy blues. Blue Valentine, bo tak miała na imię.     To tylko jedna z wielu melodii. „Mógłbyś być dobrym bluesmanem” – powiedział ktoś kiedyś. Lecz ja utkwiłem w tym jednym kawałku na całe życie. I nucę sobie co dnia: „Blue Valentine, Blue Valentine...”.
    • @Maciej Szwengielski Szanowny Panie Macieju, Ciekawe rozważania i możnaby rzeczywiście w dyskusję wejść, ale to, co przed nią może powstrzymywać to pozycja, z której Pan jako autor swoje przemyślenia formułuje. Jest to bowiem pozycja kaznodziei, niestety. A jak wiadomo - z amboną się nie polemizuje. Słucha i trwoży się człowiek, by w poczuciu winy spuścić głowę przed moralną wyższością kapłana. Myślę, że Kościół wiele traci, gdy w ten sposób traktuje wiernych - z pozycji grożącego palcem i ogniem piekielnym. Myślę, że w ogóle wszyscy powinniśmy wykazywać się pewną pokorą w prezentowaniu prawd, które w naszym mniemaniu są wręcz aksjomatami. Wtedy łatwiej jest przekonywać do nich innych oraz prowadzić rozmowę tak w ogóle. Łączę wyrazy szacunku. hollow man
    • @Proszalny Słodko-gorzka satyra na świąteczny przymus szczęścia :)   Wesołych Świąt :)
    • @hollow man bo jest wykonanie z 09.04.1860 roku i słucham go. O takie mi chodziło. @Łukasz Jurczyk tak, szmery i drżenie głosu. Takie autentyczne. @hollow man dzięki  @iwonaroma @[email protected] @Łukasz Jurczyk @hollow man dziękuję! @hollow man jest już!
    • @Poet Ka Niesamowite!    Księżyc i tuba. Zapisane drżenie ust. Czas uciekł, głos został.   Wesołych Świąt !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...