Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Szczerz się, szczerz proszę mój 

Jeżu. Tylko szczerze. Bo mnie, Twoją Jeżycę  (może i wstyd, ale tak jest) 

szczery zachwyt zachwyca. 

Uśmiecham się pyszczkiem,  

uśmiecham się sercem i 

gotowa jestem dla Cię 

nawet pisać wiersze. Bo czuję 

w Tobie Jeża dobrego do wspólnego 

szukania w życiu chwil pięknych.

Zatem, choć z wahaniem 

- które wybacz proszę, wszystko przez

mój śmieszny, myślę, jeży nosek - 

zaproś mnie do życia. Będę Ci się 

szczerzyła szczerze o każdej dnia porze,

choćby w wieczór. I w nocy. Powiedziałam 

w nocy??? Wtedy nie! Broń Boże!

Bo noc, mój jeżyku, jest czasem do spania. 

A nie do szczerzenia. Tego jestem zdania. 

 

Hull, Czwartek 28. lutego 2019   

 

Edytowane przez Michail
przejęzyczenie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ha! Nic, tylko się uśmiechnąć. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki Ci wielce za czas i słowa pod. wierszem.

 

Niedzielnowieczorne pozdrowienia.

  

No i komentarz uroczy, aż miło.:)

Pozdrowienia Autorce komentarza.:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Sympatyczne, i owszem. Szkoda biedaka. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Cóż, człowiek. Nie zawsze "brzmi dumnie". 

Powinno być. Ups! Przepraszam, już poprawiłem. 

Michale, dzięki za obecność i komentarz.    

 

Serdeczne pozdrowienia.       

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man jejku, brzmi tak staropanieńsko. O kocie mam pisać??
    • jestem ale raz na jakiś czas zwykle rozproszony   jestem ale za ścianą  i tylko od święta   każdego dnia  przez kwestie niejasne odbijam się od przeciwległych granic szerokiej skali   ze mną to tylko tak doraźnie  może do kieliszka  może omyłkowo  może siłą rzeczy a potem sprawy istotne   potem jestem spragniony i ludzie są spragnieni  ale ja jestem octem   22 VIII 2025
    • @vioara stelelor   wiesz co ?   nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że jest tutaj ktos taki jak Ty, ktoś jak architekt sensów, z niezwykłą intelektualną wnikliwoscią, analityczny anioł rozumienia........jednym słowem, najpiękniej jak umiem - dziękuję :)  
    • @vioara stelelor No to może jeszcze coś dopiszę, muszę, bo mnie trzyma i nie mogę wyjść z domu. Dalej zgaduję, że: Nie nie piszesz o łące jak o krajobrazie. Piszesz jak o kimś, kto Ciebie przyjmuje. To jest bardzo relacyjne pisanie.   A ludzie, którzy tak piszą… …rzadko są obojętni w relacjach -  teraz na powietrze :) Pozdrawiam     
    • @MigrenaTytuł brzmi bardzo obiecująco. Zaczepił mnie cieniem Wojaczka, którego czytuję pasjami ;) Wiem, że będzie ekscytująco :)   Twoje obrazy są niezwykle intensywne - to nie jest zwykły opis zespolenia miłosnego, tylko podróż do prapoczątków, do arché, rozumianej jako pierwotna substancja wszystkiego - w tym wypadku jest nią gorąca zmysłowość, z której powstaje unikalna rzeczywistość. A że granicami świata jest język, pojawia się w tekście kreowanie wyjątkowego systemu znaków - z ciała; to ono staje się słowem, nie odwrotnie.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Imię, jego wymawianie - jest tutaj inkantacją. Ma ona w sobie zabarwienie erotyczne... cierń, który rozrywa ;) Bo to nie jest zwykłe zawołanie, ale magiczne zaklęcie.     Po nadaniu imienia, czyli skonkretyzowania się zamysłu - mamy do czynienia z szaleństwem stwarzania. Dotyk jest narzędziem mistrza.     Wspaniałe! Przemiana materii w dynamikę, w czysty ruch i przepływ energii - w nawiązaniu do bliskości kochanków - smakuje wybornie.     Ten obraz też przemawia do mnie, gdyż podobnie jak poprzedni - transformuje cielesność w inną jakość. Życiodajna, odżywcza funkcja krwi zostaje tu przez analogię przypisana językowi miłości.     Celna puenta, wpisująca się w ten poprzedni obraz. Zbliżenie miłosne staje się tutaj desygnatem dla znaków (alfabet, litery, itd.), które zostały stworzone z żywej, organicznej tkanki.   Myślę, że jeszcze będę do tego wiersza wracać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...