Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajny sonet. Lubię wszelakie dziwne słowa i neologizmy, ale wydaje mi się, że "odontolicie" nie jest tu specjalnie na miejscu.

 

Pozdrawiam. F.K.

Opublikowano

@[email protected] Dziękuję w szczególny sposób za wyrazy uznania. Pozdrawiam serdecznie :)

@Franek K oh nie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

odontolit, turkusowa skamielina i to we frazie nieba łączącego się z ciemnością to jeden z kluczowych wyrazów w tym "dziele", a tu taki klops wyszedł. Pozdrawiam:)

Opublikowano

@huzarc

 

No ok. Pamiętałem odontolit z czasów studiów jako szarą skamieniałość, a teraz patrzę, że może być i turkusowy. Cofam zatem powyższe :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97     w tej pięknej z pozoru? chwili, po prostu ich przytłacza FORMA   FORMA zrównuje z innymi Pannami i Panami Młodymi   dlatego jej nie ma jest show, który próbuje ich pokonać, odebrać im indywidualność, zbanalizować ich   dlatego w niej "nikogo nie ma"   tak to odczułam    że wszystko skomercjalizowane i za mało cukru w cukrze    przyjaciele? rodzina? oni sami? ich prywatność? ich niepowtarzalność? FORMA    wszystko niknie w skomercjalizowanej papce, która jest FORMĄ   @obywatel tak, uważam że to może być rozpatrywane jako reinterpretacja Wyspiańskiego i Reymonta
    • @obywatel@Poet Ka Jak u Marianne Stokes - obraz zatytułowany - jakże odpowiednio  - Królowa i paź:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Ból strach  Przemijanie   Łzy śmiech  Rozczarowanie    I samotny powrót  Do domu    Z biletem  W jedną stronę 
    • Link do piosenki:         Usycham w bólu, pragnieniem nienapity A usta moje z tęsknoty – czarno-fioletowe O rozkoszy i miłości w jednej chwili – sen przeżyty Gdy Twoje serce jak pisklę – do lotu niegotowe   Wulkany namiętności zioną tylko proch grobowy I nadzieja jak zieleń uwiędła – martwą złudą A ja wychylam się i w las senny, lazurowy Rzucam marzenie o miłości – ciężką grudą   Zostaje ślad pereł – Twoich ust uśmiechniętych A ja jak szczur śmiercią olśniony – patrzę Na tę złudę i marzę o wargach odsłoniętych Aż chichot ich moją nadzieję w proch zatrze   I wyjdę z głębi duszy jak z zaschniętego błota Pogmatwany martwą ciszą – znów wartkim potokiem I blaskiem najczystszego złota Popłyną łzy – pod zranionym Tobą okiem   Pójdę wtedy na cmentarz, przed sobą klęknę W pokorze nad serca grobem – znów zapłaczę Aż to serce bezbronne – w pół pęknie Bo w Twoim więcej go nie zobaczę
    • @obywatel - ale on nosił ten tren tam, dokąd ona zmierzała,    tren się za nią ciągnął, a on go unosił, żeby królowa się nie przewróciła,   pełnił funkcję urzędową, nie był pokojówką,    tren był na niej i wtedy go "nosił tam", dokąd ona szła   nie ciągnął go i nie zanosił nigdzie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...