Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Do Sylvii Plath

 

przeczytałem twój wiersz „Lustro”

myślę że zawsze byłaś

ciekawością odbijającą obraz

niepokojąco rzeczywisty

 

czasem pomiędzy spojrzeniem a odbiciem

czuje się dotyk niewidzialnej kreski

zmieniający rysy z zachowaniem znaków szczególnych

na końcu dzieła i one znikają w ciemności

 

mimo to malujesz słowem

wypowiadasz zaklęcia

zmieniasz się w jezioro

ludzie zatapiają w tobie ręce

obmywają twarze

 

stojąc przed tobą

czuję pokusę by się zanurzyć

i odnaleźć miejsce w którym

ciało słowem się staje

Opublikowano

Bardzo ładne,

 

Niestety zawsze w przypadku Sylvii Plath, przypomina mi jednak o fakcie, że nie była jak w wierszu "srebnym lustrem pozbawionym uprzedzeń", a jej (znakomite przecież) prace przemycały treści wprost rasistowskie. 

Strasznie mi się to gryzie z emocjonalnością i świadomością jej wierszy i powieści. 

 

niemniej wracając "do brzegu", bardzo udany utwór. 

pozdr

T

Opublikowano

@Gerber Zapis wrażeń, odczuć z obcej poetyki, która porusza i skłania do... „pokusy” – szczególnie młodych adeptów „sztuki” życia, bycia i pisania. Taki urok poetyki konfesyjnej. Jak zastanowić się mocniej – i nie tylko. Z jednej strony wchłania i fascynuje człowieka wrażliwego na słowo, z drugiej hermetyzuje i zamyka. Ale to trzeba samemu doświadczyć. Po wysypie Wojaczków, Stachuriadzie i cierpieniach Wertera... Podoba mi się ta herbertowska fraza (notabene, też tłumaczył Plath na swój strój), ale bez teologiacznych wtrętów. Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
    • Kobiecy głos zamknięty w klatce Klatka z gałązek rudej jarzębiny  Miesza powietrze z dźwiękami lasu Las przystrojony w letnie koniczyny   Skończone słowa, nieskończony żal Że w ramionach wiatru znika twoja pieśń  Wszystkie słońca w kwiatach  Z uśmiechami głaszczą mnie   Ku milczącym chmurom  Rumianych aniołów Płaczę bo mi tęskno  Do śpiewnych ogrodów    Ogrodów radości i ciepłoty rąk Uciekłaś po cichu, droga samotności  Zostawiając tylko Ten horyzont łąk      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dziękuję...Tak, trudno trafić na swoją duszę...prawda? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...