Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy każdy musi
wypływać na głębię
by uciszyć

fale gniewu niszczące
porządek świata
wyższego rzędu?

tlące wraki nadziei
jałowej codzienności?

wypalone szkielety
na piedestale
obleczone w błyskotki idee?

czy każdy musi
wypłynąć na głębię
by nabrać wody?

Opublikowano

Ciekawy wiersz. Wszystko wydaje się być prawidłowe, jednak w drugiej strofie coś mnie nie pasowało. Przeczytałem kilka razy i już wiem co:

"fale gniewu burzące
porządek rzeczy
wyższego rzędu?" - mnie to nie leży, bo rzecz biorąc poważnie, żeby zgrzytać językiem przez "rz" wielokrotnie powtórzenie?

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Kilka zmian jakie proponuję (ale to jeszcze nie koniec ;) ):

"czy każdy musi
wypływać na głębię
by uciszyć

fale gniewu
i porządek świata
wyższego rzędu?

Jak tlące wraki nadziei
jałowej codzienności?

wypalone szkielety
na piedestale
obleczone w błyskotki idee?

czy każdy musi
wypłynąć na głębię
by nabrać powietrza?"


Ostatnia zamiana "wody' na "powietrza" - wydaje mi się najbardziej trafna. Bo całość metaforyzujesz a z tą wodą to nie jest metafora (i to na zakończeniu?!), tylko dziwne rozumowanie. "Powietrza" wydaje się lepszym rozwiązaniem - takim romantycznym :)

PS

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...