Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pamiętasz mój zachwyt nad cukrową watą
skargi na złośliwą siostrę?
dziecięcą pewność wysłuchania i odpowiedzi

Tęsknie za tym błogim bezwątpieniem
przemiennością życia i śmierci
zawieszonym nad łóżkiem uśmiechem

Zamiast kumpelskich rozmów
dziś dywagujemy teologicznie
nad pochodzeniem kolejnych przykazań
z kim dobre pocałunki a z kim sex

Nabieram nocy
nocniejszy mrokami pastorału
doczłowieczam się rozkosznie
a ręka wcale nie usycha

Proszę więc o rozgrzecznienie
bym wgryzając się w soczyste przyjemności
mógł wysławiać Twój geniusz architekta

Piękno z czasem zastyga w piętno
nie potępiasz mnie
ale już nie umiemy czytać w swoich myślach

Najwyższa pora
wycenić Twoją przyjaźń

Opublikowano

Lebudzie: cieszę się. o 'doczłowieczanie' już mniej? :)

czarna: bo i ja sam dojrzewam, a jeszczu dużo mi do stanu dojrzałości brakuje.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze
Coolt

Opublikowano

Nie tyko ja!
W koncu, Ty Miroslawie nauczyles sie czytac...
moje utwory ;)

Mam nadzieje,ze nasz rozwoj bedzie kontynulowany :)
Jesli poza informacja (jakze cenna), ze wreszcie mozna czytac to co napisalem, moglbym liczyc na jakies uwagi natury technicznej, to chetnie poslucham

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem zawodzą etyczni wodzowie, posiadający moce. Co zostało nam poradzić?   Często musimy ich zdradzić! Idziemy przez noce…
    • Kiedy świat się dowie, że jesteś mym straconym oddechem… Kiedy się dowie…   Świat nas karmi jak wściekłe psy. Telewizyjnym grzechem. Internetowym cudem. Skażonym oddechem.   Kiedy świat się dowie… kiedy się dowie…   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Ukrywam się w sobie. Przed światem — w twoim oddechu rozpływam się.   Choć dokoła świat w budowie, ten świat w ciągłej rozsypce. Nie podoba mi się.   Wolę go takim, jak był, gdy nie było tu nic.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.   Świat się nie dowie. Nie dowie się nikt.   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.  
    • Oszalej dziś ze mną zacznij od rana odrzuć konwenanse zapomnij o spojrzeniach zazdrośnie rzuconych przy śniadaniu   Pozwól zajrzeć w Twe oczy zatonąć wędrując przez Twoje ciało uciekam od zapomnienia   Wznosimy się i opadamy gładko, niemal bezgłośnie zawstydzeni gośćmi za ścianą przemykamy między chwilami jak powietrza potrzebujemy siebie każdym oddechem pożeramy nasze ciała   A ty szaleństwem przepełniona uciekasz... mijasz granice bez wahania muskasz ustami, dotykasz mącisz nieznane   Odpływamy w rozkosz zamykamy się we wspomnieniach szept za szeptem na wieczność w nieznane
    • Człowiek to także ciało, ładnie i tym opowiadasz. Tak, karmiąca kobieta często czuje się trochę jak krówka :) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...